Giełdy światowe powinny wejść w trend horyzontalny

Piotr Kuczyński
12-11-2003, 00:00

Do jutra, jeśli chodzi o dane makro, w Stanach Zjednoczonych nie będzie wielkich wydarzeń. W ciągu ostatniego tygodnia najważniejsze były dane z piątku, kiedy to podano bardzo dobry raport z rynku pracy. Mało, że gospodarka amerykańska wykreowała dwa razy więcej miejsc pracy niż prognozowano, to jeszcze dane z zeszłego miesiąca zweryfikowano, podnosząc je dwukrotnie.

Stopa bezrobocia jest mniej istotna, ale też lekko spadła. Bardziej niż prognozowano wzrosły zapasy w hurtowniach. John Snow, sekretarz skarbu USA, powiedział w niedzielę, że znaczne zmniejszenie zapasów w trzecim kwartale musi wywołać zwiększenie produkcji, a co za tym idzie zwiększenie zatrudnienia w czwartym kwartale. To prawda, tyle tylko, że o tym inwestorzy wiedzą od dawna i wcale nie wpłynęło to na zwiększenie popytu na akcje.

Minusem dla rynków był zamach w Rijadzie i masowe wycofywanie się obcokrajowców z Arabii Saudyjskiej. Świat przywykł już do zamachów terrorystycznych, ale tu chodzi o ropę. Co prawda największa firma wydobywająca ropę Saudi Aramco zapewnia, że wydobycie jest niezakłócone. Jednak już sam fakt, że trzeba było wystosować takie zapewnienie, jest symptomatyczny. Świat może obawiać się, że w Arabii Saudyjskiej islamiści chcą przewrotu politycznego, a duże ataki to tylko przygrywka. Jeśli takie ataki będą się powtarzały, to wzrośnie cena ropy i osłabnie dolar, a to nie pomoże rynkom akcji.

Ponieważ ożywienie w Europie jest słabsze niż w USA, to w zeszłym tygodniu i w poniedziałek mocno ucierpiało euro (to pomagało giełdom europejskim). Gracze otworzyli rekordową liczbę krótkich pozycji na dolara, bo większość obstawiała dalsze osłabianie się amerykańskiej waluty. W takiej sytuacji wystarczył impuls (dobre dane makro z USA) i gracze sami sobie zrobili krzywdę. Zaczęli zamykać krótkie pozycje, co wywołało małą lawinę i znaczne wzmocnienie dolara. W dłuższym terminie nic się nie zmienia — dolar pozostanie słaby.

Wróćmy jeszcze do podaży pieniądza. W artykule z 3 listopada „Barron’s” przedstawia tezę amerykańskiego analityka Sama Burnsa, który twierdzi, że znalazł zależność między podażą pieniądza M1, a zachowaniem się indeksu Nasdaq. W ostatnich latach (po pęknięciu balonu spekulacyjnego) nagłe spadki M1 wywoływały krótkoterminowe spadki indeksu Nasdaq. Ostatnio taki właśnie spadek wystąpił. To jest kolejne ostrzeżenie, że zmniejszająca się podaż pieniądza powinna wywołać ochłodzenie na giełdzie. Wydaje się, że rozsądne byłoby, gdyby indeksy poszukały sobie na dłuższy czas jakiegoś kanału trendu bocznego, a teraz próbowały wyznaczyć dolne ograniczenie.

Nasz rynek wygląda tak, jakby brakowało kapitału. Jak wszyscy pamiętamy, jeszcze dwa miesiące temu większość uczestników rynku liczyła na nasze fundusze inwestycyjne i na przejęcie dużej części z kończących się na przełomie października i listopada lokat antypodatkowych. Może jeszcze za wcześnie, żeby twierdzić, że nic z tego nie wyszło. Można natomiast powiedzieć, że nie jest tak dobrze jak oczekiwano. Po pierwsze zawirowania na GPW nie zachęcają do inwestowania w akcje, a po drugie można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że część tej gotówki została ulokowana w walutach obcych — Polacy mogli przestraszyć się osłabienia złotego.

Mamy jeszcze otwarte fundusze emerytalne, które mogą zwiększać kosztem obligacji zaangażowanie w akcje. W listopadzie zaczną spływać do funduszy obligacje, którymi będzie regulowane zadłużenie ZUS, a to pozwoli dokonywać dalszego zakupu akcji. To plus dla rynku.

To wszystko są rozważania dotyczące nadchodzących tygodni. Sytuacja na dzisiejszej sesji będzie skomplikowana, bo nałożą się wpływy dwóch sesji z USA oraz wyniki naszych spółek. Dopóki nie nastąpi znaczne zwiększenie obrotu, sugerowałbym pozostanie poza rynkiem, bo zmiany mogą być gwałtowne i nielogiczne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Giełdy światowe powinny wejść w trend horyzontalny