Giełdy w Europie spadają zgodnie, w USA rośnie NYSE

Zamknięcie tygodnia na największych europejskich parkietach mocno rozczarowuje. Po czwartkowym wzroście w USA wydawało się bowiem, że Stary Kontynent pójdzie śladami Ameryki. Niestety, słabsze od oczekiwanych wyniki kilku potentatów branżowych zachęciły inwestorów do zamykania pozycji. Tym samy, indeksy notują najwyższy w ostatnich sześciu miesiącach tygodniowy spadek wartości.

Zamknięcie tygodnia na największych europejskich parkietach mocno rozczarowuje. Po czwartkowym wzroście w USA wydawało się bowiem, że Stary Kontynent pójdzie śladami Ameryki. Niestety, słabsze od oczekiwanych wyniki kilku potentatów branżowych zachęciły inwestorów do zamykania pozycji. Tym samy, indeksy notują najwyższy w ostatnich sześciu miesiącach tygodniowy spadek wartości.

Giełdy w Europie spadają zgodnie, w USA rośnie NYSE

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 28-04-2006, 16:22

Zamknięcie tygodnia na największych europejskich parkietach mocno rozczarowuje. Po czwartkowym wzroście w USA wydawało się bowiem, że Stary Kontynent pójdzie śladami Ameryki. Niestety, słabsze od oczekiwanych wyniki kilku potentatów branżowych zachęciły inwestorów do zamykania pozycji. Tym samy, indeksy notują najwyższy w ostatnich sześciu miesiącach tygodniowy spadek wartości.

Zamknięcie tygodnia na największych europejskich parkietach mocno rozczarowuje. Po czwartkowym wzroście w USA wydawało się bowiem, że Stary Kontynent pójdzie śladami Ameryki. Niestety, słabsze od oczekiwanych wyniki kilku potentatów branżowych zachęciły inwestorów do zamykania pozycji. Tym samy, indeksy notują najwyższy w ostatnich sześciu miesiącach tygodniowy spadek wartości.

Koniunkturze szczególnie zaszkodziły rezultaty Volkswagena i Microsoftu.

Kurs największego w Europie producenta samochodów spada momentami ponad 3,5 proc. I mimo, że wynik netto niemieckiego giganta wzrósł ponad czterokrotnie (327 mln EUR), okazał się znacznie niższy od oczekiwanego przez analityków (394 mln EUR). Na dodatek spółka zanotowała na chińskim rynku stratę operacyjną rzędu 119 mln EUR..

Pociągnęło to za sobą notowania innych przedstawicieli sektora motoryzacyjnego, m.in. spadał kurs papierów DaimlerChryslera oraz BMW

Oczekiwań rynku nie udało się także spełnić Microsoftowi. Z tego powodu spadały notowania jego europejskich rywali m.in. SAP i Sage Group.

Pod kreska toczy się również handel walorami czołowych przedstawicieli sektora paliwowego. To rezultat korekty cen ropy. W dół spada m.in. wycena BP i totala.

O blisko 3 proc. tanieją akcje Yellow Group. Brytyjska spółka zgodziła się przejąć za 3,07 mld EUR hiszpańską firmę Telefonica Publicidad e Informacion.

Początek sesji w USA stał pod znakiem spadków. Na rynku technologicznym przeceną sięgała już nawet powyżej 1 proc. Jedną z przyczyn korekty była prezentacja danych o wzroście gospodarczym największej gospodarki świata. Produkt krajowy brutto Stanów Zjednoczonych wzrósł w I kwartale 2006 r. o 4,8 proc. wobec wzrostu o 1,7 proc. w IV kwartale 2005 r. To nieco gorszy wynik od oczekiwań analityków (średnia 4,9 proc.). Wskazuje jednak, że gospodarka rozwija się w bardzo szybkim tempie, co może mieć wpływ na decyzje Fed odnośnie stóp procentowych.

Na NYSE i Nasdaq trwa obecnie odrabianie strat. Czołowe blu chipy zrzeszone w ramach średniej Dow Jones z niewielkimi wyjątkami zdołały wyjść na prostą.

O pechy mogą mówić jednak posiadacze akcji Microsoftu, największego na świecie producenta oprogramowania komputerowego. Gigant z Redmond rozczarował nieco wynikami trzeciego kwartału obrachunkowego i słabą prognozą na kolejne miesiące. W odpowiedzi kurs akcji spada o ponad 10 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Polecane