Czytasz dzięki

Giertych: termin sprzedaży akcji PKN Orlen przez Cimoszewicza nie był przypadkowy

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 10-08-2005, 18:48

Wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. PKN Orlen Roman Giertych poinformował w środę, że przygotował projekt uchwały komisji w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez marszałka Sejmu Włodzimierza Cimoszewicza.

Wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. PKN Orlen Roman Giertych poinformował w środę, że przygotował projekt uchwały komisji w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez marszałka Sejmu Włodzimierza Cimoszewicza. Zdaniem lidera LPR, Cimoszewicz sprzedał w styczniu 2002 roku swoje akcje PKN Orlen wiedząc o zamiarze zatrzymania ówczesnego prezesa spółki Andrzeja Modrzejewskiego.

    "Wniosek Urzędu Ochrony Państwa o postawieniu zarzutów prezesowi PKN Orlen Andrzejowi Modrzejewskiemu został podpisany i skierowany od prokuratury 8 stycznia 2002 r. Pan Cimoszewicz sprzedał główny pakiet swoich akcji 9 stycznia 2002 r. i ta sytuacja powoduje uzasadnione podejrzenia, że informacja o postawieniu zarzutów stała się jedną z przyczyn, dla których zdecydował się on sprzedać swoje akcje" - poinformował Giertych na konferencji prasowej w Toruniu.

    Zdaniem Giertycha, informacja o zatrzymaniu prezesa spółki giełdowej z reguły powoduje znaczny spadek cen akcji spółki. "Pan Cimoszewicz był wówczas członkiem Rady Ministrów i istnieje duże prawdopodobieństwo, że informacje na temat śledztwa w sprawie Modrzejewskiego były znane w gronie rządu. Na pewno wiedział o tym minister Siemiątkowski, a trudno, żeby sytuacji nie znał Leszek Miller, mocno zainteresowany stanem śledztwa w sprawie Modrzejewskiego" - dodał.

    Jak zaznaczył Giertych, wniosek o postawieniu zarzutów Modrzejewskiemu przygotowywano w UOP już od grudnia 2001, a Cimoszewicz sprzedał pierwszy, mniejszy pakiet akcji 4 stycznia następnego roku. Według niego, taka kolejność zdarzeń nie mogła być przypadkowa.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

    "Gdyby się okazało, że pan Cimoszewicz wykorzystał informację z UOP do sprzedaży prywatnego pakietu akcji, mielibyśmy do czynienia ze złamaniem ustawy o publicznym obrocie papierami wartościowymi. Paradoksem historii jest, że na podstawie zarzutu o złamaniu tych samych przepisów zatrzymany został Andrzej Modrzejewski" - podkreślił.

    Wniosek o zbadanie transakcji Włodzimierza Cimoszewicza przez prokuraturę musi zostać jeszcze przegłosowany przez komisję śledczą ds. PKN Orlen, co nastąpi prawdopodobnie w przyszłym tygodniu.

    Giertych nie chciał komentować wyjaśnień złożonych w tej sprawie przez Cimoszewicza podczas jego środowej konferencji prasowej w Białymstoku. 

    Podczas tej konferencji Cimoszewicz, odnosząc się do - jak to ujął - "insynuacji" niektórych członków komisji śledczej, wiążących datę sprzedaży przez niego akcji PKN Orlen (w styczniu 2002 roku), z zatrzymaniem miesiąc później prezesa tej spółki Andrzeja Modrzejewskiego powiedział, że z powodów zawodowych i osobistych zrobił to właśnie wtedy, a o planach zatrzymania w lutym 2002 roku Modrzejewskiego przez UOP nie miał żadnej wiedzy, poza informacjami prasowymi już po zatrzymaniu.

    Jak mówił, w ostatnich dwóch miesiącach 2001 roku miał dużo pracy (w tym wiele zagranicznych wyjazdów służbowych) jako minister spraw zagranicznych, w tym czasie umierał mu też ojciec (w grudniu). Akcje sprzedał w styczniu 2002 roku. "Nie ma żadnego związku między moją decyzją, a wydarzeniami dotyczącymi Orlenu" - dodał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane