Gigantyczna zmienność na GPW, indeksy nie wytrzymują przeciążeń

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 22-01-2008, 10:44

Sytuacja na GPW zmienia się dosłownie z  sekundy na sekundę. W mgnieniu oka kursy akcji potrafią wzrosnąć lub spaść o  kilka procent, a giełdowe serwery się grzeją pod nawałą zleceń. Wartość obrotu przekroczyła już 500 mln. zł.

Zaczęło się zgodnie z najczarniejszymi przewidywaniami. Wig20 otworzył się niemal 130 pkt. niżej, a podaż zbierała krwawe żniwo na całym rynku. Chyba wszyscy mieli świadomość¸ że panika sięgnęła absurdu, ale brakowało odważnych, którzy chcieliby postawić na to pieniądze. Potencjalnych śmiałków odstraszały gigantyczne spadki za granicą – w pewnym momencie Dax tracił 300 pkt., czyli ponad 4 proc.

Na szczęście zagraniczne indeksy nie wytrzymały długo na minimach. Pojawiła się ożywcza w takich sytuacjach plotka, że banki centrale podejmą skoordynowaną decyzję o obniżeniu stóp procentowych. Żywot tej plotki będzie pewnie krótki, ale dzięki niej udało się przynajmniej na jakiś czas zatrzymać błędne koło przeceny. Umocniła ona także euro w stosunku do dolara. W ciągu kilkunastu minut Dax odzyskał 200 pkt., a w ślad za nim ruszyły indeksy GPW.

Na rynku pojawiły się koszyki popytu, panika ustąpiła euforii, a Wig20 w błyskawicznym rajdzie odrobił wszystkie straty i powrócił ponad poziom wczorajszego zamknięcia. Tutaj paliwo się wyczerpało, tym bardziej że we Frankfurcie zaczęto realizować szybkie zyski, a Dax oddał połowę nagłej zwyżki.

Wig20 nie podąża jednak w równie szybkim tempie w kierunku porannego dna, lecz utrzymuje się nadal 80 pkt. powyżej. Wkrótce dowiemy się, czy to umocnienie ma szansę przerodzić się w odwrócenie trendu. Oczywiście do tego będzie potrzebny dalszy doping z zagranicy. Pozostaje zatem obserwować amerykańskie kontrakty indeksowe, których każde drgnięcie decydują obecnie o kierunku europejskich rynków. W ciągu godziny wzrosły one o 100 pkt. w przypadku indeksu DJI. To oczywiście nadal oznacza, że na otwarciu szykuje się spadek o ok. 500 pkt., ale każda zmiana na lepsze może mieć znaczne przełożenie na nastroje w Europie – jeśli tendencja wzrostowa na kontraktach zostanie utrzymana, możemy być świadkami powrotu europejskich indeksów na poziomy wczorajszych zamknięć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane