Gill: Polska fiskalnie odporna na szoki

PAP
opublikowano: 30-10-2017, 06:49
aktualizacja: 30-10-2017, 06:50

Polska posiada przestrzeń fiskalną, by poradzić sobie z ewentualnym wystąpieniem szoków zewnętrznych - ocenił w rozmowie z PAP Biznes Frank Gill, analityk agencji S&P Global Ratings odpowiedzialny za Polskę. Jego zdaniem, deficyt sektora gg na koniec 2017 r. może być bliski 2-proc. PKB, jednak zależy to od ściągalności VAT i wydatków publicznych.

"Polska zdecydowanie posiada obecnie przestrzeń fiskalną do poradzenia sobie z nieoczekiwanym szokiem zewnętrznym. Należy mieć na względzie, że poziom długu publicznego GG netto jest umiarkowany. Nasze szacunki dla długu GG brutto na 2017 r. wskazują na ok. 54 proc. PKB, a wskaźnik netto jest bliski 50-proc. PKB. Dług jest denominowany głównie w walucie lokalnej, więc uważamy, że rząd posiada przestrzeń fiskalną i elastyczność monetarną" - powiedział Gill.

"Nie powiedzielibyśmy jednak, że dług jest niski. Patrząc na dług nominalny w PLN jest to więcej niż 1 bln zł, podczas gdy w 2010 r. było to ok. 770 mld zł. W ujęciu nominalnym dług wzrasta, z uwzględnieniem jednorazowego spadku w 2014 r. związanego z wprowadzeniem zmian w jednym z filarów systemu emerytalnego. Nie mówimy, że polski dług jest niezrównoważony, ale jako agencja ratingowa zawsze musimy patrzeć na ryzyka. Może wydarzyć się coś w otoczeniu zewnętrznym lub zobowiązania warunkowe wzrosną. Porównując Polskę do państw z dużo niższym długiem netto, takimi jak Norwegia, Szwajcaria, czy Szwecja, gdzie finanse publiczne są wyjątkowo dobrze zarządzane, elastyczność fiskalna Polski jest bardziej ograniczona. Jednak w zestawieniu z większością państw, do których najczęściej jest porównywana, uważamy, że Polska zdecydowanie posiada elastyczność fiskalną" - dodał.

POPRAWA ŚCIĄGALNOŚCI VAT BARDZO MOCNA - NIEWYKLUCZONY SPADEK DEFICYTU SEKTORA DO OK. 2 PROC. PKB NA KONIEC '17

Analityk S&P nie wykluczył, że deficyt sektora finansów publicznych na koniec 2017 r. spadnie do ok. 2 proc. PKB. Taki scenariusz zależy jednak, jego zdaniem, od kilku czynników.

"Jeżeli do końca roku utrzyma się trend w poprawie ściągalności VAT, główny wskaźnik fiskalny – deficyt GG do PKB – może być bliższy 2-proc., niż naszej obecnej prognozy na 2017 r. rzędu 2,6 proc. Zależy to jednak od wielu kwestii. W pierwszej połowie roku niewiele było publicznych wydatków kapitałowych, zwłaszcza na poziomie samorządowym. Finalny deficyt GG na 2017 rok w dużym stopniu zależeć więc będzie od tego, jak szybko w II poł. roku wzrosną publiczne wydatki kapitałowe, zwłaszcza w samorządach" - powiedział Gill.

Dochody z VAT po sierpniu były wyższe rdr o 23,5 proc., czyli o 20,3 mld zł.

Wpływy z VAT w 2017 r. wzrosną co najmniej o 25 mld zł, a może nawet 27 mld zł - powiedział w październiku wicepremier Mateusz Morawiecki.

"Większa ściągalność VAT wydaje się być kombinacją działań rządu wymierzonych w zwalczanie oszustw VAT oraz wyższego wzrostu PKB, który poszerza bazę podatkową. Dane o ściągalności VAT są naprawdę, naprawdę mocne, niemal trzykrotnie wyższe niż tempo nominalnego wzrostu PKB. Co z tego wynika? Wydaje się, że odnotowano znaczący sukces w redukcji fałszywych wniosków o zwrot VAT. Bardziej istotna jest jednak kwestia, czy dodatkowe wpływy z VAT będą nadal tak duże w 2018 roku i kolejnych latach. Może jest to tylko fenomen tegoroczny – jednak liczby są naprawdę dobre i ciężko się z nimi dzisiaj spierać. [Wzrost ściągalność VAT – PAP] jest wyższy niż wzrost nominalnego PKB, co oznacza również, że rząd może przekroczyć wyznaczone cele" - uważa Gill.

ZBYT WCZEŚNIE, BY OCENIĆ WPŁYW NIEPEWNOŚCI INSTYTUCJONALNEJ NA INWESTYCJE

Przy okazji potwierdzenia ratingu w październiku agencja S&P oceniła, że w wyniku zmian instytucjonalnych pojawiła się w Polsce "niepewność instytucjonalna".

Zdaniem Franka Gilla jest zbyt wcześnie, by ocenić wpływ tej niepewności na inwestycje zagraniczne w Polsce.

"Jest bardzo wcześnie, by próbować wskazać do jakiego stopnia niepewność instytucjonalna odstrasza znaczących inwestorów zagranicznych w dużych sektorach gospodarki. Większość naprawdę dużych projektów, które wciąż są w toku, jak fabryka Daimlera, jest rezultatem decyzji podjętych dość dawno temu, gdyż tego typu inwestycje w przemyśle lub nawet usługach planowane są przez wiele lat. Uważam, że zbyt wcześnie jest, by wnioskować o zniechęconych inwestorach" - ocenił analityk.

"Powiedziałbym natomiast, że inwestorzy zagraniczni mają z reguły wiele możliwości w zakresie wyboru miejsca inwestycji. Polska jest jednym z wielu konkurujących ze sobą państw w regionie. W polskim sektorze usług dokonano wielu znaczących inwestycji, zwłaszcza w usługach finansowych. Uważam, że inwestorzy alergicznie reagują na ciągłe zmiany systemu podatkowego lub na podatki sektorowe, jak w sektorze finansowym Polski, czy Węgier lub w sektorze użyteczności publicznej na Węgrzech. Inwestorzy lubią mieć pewność co do podatków, czy prawa pracy. Polska posiada całkiem elastyczny rynek pracy, a poziom płac jest niższy niż w Europie Zachodniej" - dodał.

DECYZJA O WYCOFANIU SIĘ Z FCL "ZASKAKUJĄCA"

Gill ocenił jako "zaskakującą" decyzję polskiego rządu o rezygnacji z dostępu do elastycznej linii kredytowej (FCL) Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

"Nie uważam, by decyzja Polski o wycofaniu się z FCL MFW była szczególnie istotna dla ratingu, jednak jest to do pewnego stopnia zaskoczenie. Niewiele państw z grupy emerging markets posiada na tyle mocne fundamenty, by ubiegać się o FCL. Ogólnie rzecz biorąc, fundamenty tych państw postrzegane są jako mocne, a ich saldo zewnętrzne jako zbilansowane. FCL jest więc oznaką uznania dla fundamentów gospodarki. Rezygnacja polskiego rządu z FCL nieco zaskakuje. Jednak biorąc pod uwagę finansowanie, Polska nigdy nie potrzebowała FCL" - powiedział analityk.

Polska zrezygnuje od 2018 r. z wartej 9,2 mld dolarów linii kredytowej MFW - poinformował w połowie października wicepremier Mateusz Morawiecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Gill: Polska fiskalnie odporna na szoki