Gilowska uważa wyłączenie Mecha z obrad KNB za bezpodstawne

Internet Securities
opublikowano: 09-03-2006, 09:45

Wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska uważa, że wykluczenie wiceministra finansów Cezarego Mecha z procedowania przez Komisję Nadzoru Bankowego (KNB) w środę nie miało podstawy prawnej i faktycznej.

Wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska uważa, że wykluczenie wiceministra finansów Cezarego Mecha z procedowania przez Komisję Nadzoru Bankowego (KNB) w środę nie miało podstawy prawnej i faktycznej.

„Oświadczam, że uważam rozstrzygnięcie wydane przez Przewodniczącego Komisji Nadzoru Bankowego za nie posiadające podstawy prawnej i faktycznej” – napisała Gilowska w oświadczeniu, opublikowanym w środę wieczorem.

„Brak podstawy prawnej wyraża się w zastosowaniu przez Przewodniczącego Komisji do wyłączenia zastępcy przewodniczącego tej komisji procedury wynikającej z przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, podczas gdy obowiązujący stan prawny (art. 25 ustawy o NBP, art. 11 ustawy Prawo bankowe) nie dopuszcza wyłączenia członka Komisji Nadzoru Bankowego, a tym bardziej kształtowania składu tej komisji przez przewodniczącego” – napisała też wicepremier, która zastąpiła Mecha na posiedzeniu KNB.

KNB postanowiła kontynuować posiedzenie dotyczące wniosku UniCredito Italiano, dotyczącego zgody na wykonywanie praw głosu z 71,03% akcji Banku BPH, w przyszłą środę, aby tym samym dać możliwość prezesowi UCI Alessandro Profumo odpowiedzi na pytania członków KNB po zapoznaniu się ze wszystkimi materiałami.

Z obrad KNB w środę został wykluczony, na wniosek UCI, wiceminister finansów Cezary Mech, ponieważ według włoskiego banku nie był on bezstronny.

UniCredito zapowiadało wcześniej, że chce w ciągu 1-2 lat przeprowadzić fuzję Banku BPH, w którym 71,03% akcji przejęło wraz z niemiecką grupą HVB, z posiadanym już w Polsce Bankiem Pekao SA. W rezultacie powstałby największy bank w Polsce kontrolujący ok. 20% rynku.

Polski rząd jest przeciwny fuzji, argumentując, że UCI łamie przepisy dwóch ustaw, w tym Prawa bankowego oraz umowę prywatyzacyjną Banku Pekao SA z 1999 roku, w której włoski inwestor zobowiązał się, że w ciągu 10 lat nie będzie inwestował w konkurencyjny bank w Polsce, jeśli będzie posiadał jeszcze co najmniej 10% akcji Pekao SA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internet Securities

Polecane