GINB: sektor bankowy może w 2006 utrzymać dynamikę wzrostu zyskowności

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 17-02-2006, 13:42

Zdaniem Wojciecha Kwaśniaka, Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego, zysk netto sektora bankowego w 2006 roku może, podobnie jak w 2005 roku, poprawić się o blisko jedną trzecią i przekroczyć 10 mld zł.

Zdaniem Wojciecha Kwaśniaka, Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego, zysk netto sektora bankowego w 2006 roku może, podobnie jak w 2005 roku, poprawić się o blisko jedną trzecią i przekroczyć 10 mld zł.

    "Jeśli warunki makroekonomiczne będą stabilne, to wszystko wskazuje na to, że tegoroczne wyniki finansowe banków będą lepsze" - powiedział Kwaśniak.

    "Wyniki 2006 roku nie powinny być gorsze, możliwe jest utrzymanie obecnej dynamiki wzrostu zyskowności netto, a wynik może przekroczyć 10 mld zł" - dodał.

    W 2005 roku wynik netto finansowy sektora bankowego był 28,9 proc. wyższy od wyniku osiągniętego w 2004 roku i wyniósł 9,2 mld zł.

    "Jeśli popatrzymy na relację wielkości aktywów banków, czy wielkości kredytów do PKB, to Polska ma znacznie niższy wskaźnik niż w innych państwach UE. Banki są bardzo dobrze skapitalizowane, mają rezerwy kapitału, w związku z tym jeśli warunki rynkowe będą dobre, to mogą ten popyt obsłużyć" - powiedział Kwaśniak.

    Jego zdaniem motorem wzrostu akcji kredytowej w 2006 roku mogą być, podobnie, jak w 2005 roku, kredyty konsumpcyjne i mieszkaniowe.

    "Rozwój akcji kredytowej w 2006 roku zależy od stabilności makroekonomicznej i politycznej. Obecnie są wszelkie przesłanki ku temu, by się dynamicznie rozwijać" - powiedział Kwaśniak.

    Akcja kredytowa sektora bankowego w 2005 roku wzrosła o 13 proc. wobec 2004 roku, do 258,375 mld zł. Akcja kredytowa dla gospodarstw domowych wzrosła o 24,1 proc. do 136,401 mld zł, a kredyty dla przedsiębiorstw o 3,5 proc. do 121,115 mld zł.

    Poinformował, że dodatkowym impulsem mającym wpływ na zyskowność sektora w 2006 roku może być właśnie akcja kredytowa dla przedsiębiorstw.

    "Dodatkowym impulsem byłby wzrost kredytów inwestycyjnych dla przedsiębiorstw, bo teraz ruszyły one tylko w sektorze spółdzielczym w związku z dopłatami unijnymi. Przełożyłoby się to na dodatkowe dochody banków, pomimo tego, że marże w przypadku klientów korporacyjnych są znacznie niższe niż klientów indywidualnych" - powiedział Kwaśniak.

    Kredyty banków spółdzielczych dla przedsiębiorstw wzrosły w 2005 roku o około 20 proc., a komercyjnych o około 3 proc.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane