Glapiński: Mamy nadzieję, że nasze uwagi do projektu PPK zostaną uwzględnione

PAP
aktualizacja: 11-04-2018, 21:09

Mamy nadzieję, że nasze uwagi do projektu ustawy o PPK zostaną uwzględnione - powiedział w środę prezes NBP Adam Glapiński, odpowiadając na pytanie o opinię banku centralnego do tego dokumentu.

Na konferencji prasowej po posiedzeniu RPP Glapiński zaznaczył, że NBP przedstawił swoją opinię do projektu, tak jak wszystkie inne instytucje opiniujące go.

"Z pełnią wiedzy, jaką na ten temat posiadamy, po przeanalizowaniu zagadnienia, przedstawiamy swoją opinię, nie wdając się w żadne dyskusje na ten temat" - powiedział prezes NBP. "Mamy nadzieję, że nasze uwagi zostaną uwzględnione" - dodał.

Opinia NBP do projektu ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych została ujawniona w połowie marca br.

"W opinii NBP, przedłożony projekt ustawy jest niedopracowany, jeżeli chodzi o zabezpieczenie interesów uczestników i zapewnienie sprawnego działania systemu. Pracownicy mają zbyt mały wpływ na to, jak będą inwestowane ich oszczędności, bodźce dla zarządzających są nieodpowiednie, a uczestnicy systemu nie są zabezpieczeni przed niskimi stopami zwrotu" - napisał w niej bank centralny.

"Widoczna jest asymetria w podziale ról w systemie - koszty ponoszą głównie uczestnicy, pracodawcy i rząd, zaś podmioty zarządzające uzyskują przede wszystkim korzyści niezależne od wyników inwestycji" - dodał.

Ponadto, w ocenie NBP, polityka inwestycyjna funduszy przeznaczonych dla poszczególnych grup wiekowych, w których jednostki uczestnictwa będą inwestowane środki PPK, powinna podlegać standaryzacji.

"Ograniczona swoboda wyboru towarzystwa funduszy inwestycyjnych i funduszu nie powinna rodzić poczucia niesprawiedliwości społecznej wynikającej z niewłaściwego wyboru przez pracodawcę instytucji finansowych" - napisano.

"Ponadto, niezasadne jest umożliwienie podbierania TFI zmiennej opłaty za zarządzanie funduszami zdefiniowanej daty. Taki rodzaj opłaty skłania bowiem zarządzających do podejmowania nadmiernego ryzyka, co jest nieuzasadnione w przypadku oszczędności emerytalnych" - dodano.

NBP ocenił również, że w środowisku niskich stóp procentowych, poziom opłat za zarządzenia wydaje się wysoki.

"W zaproponowanym projekcie ustawy poziom opłat za zarządzanie wydaje się wysoki w środowisku niskich stóp procentowych. Ponadto, istnieje wiele możliwości obniżenia opłat ponoszonych przez uczestników PPK, nierozważanych w opiniowanym projekcie ustawy, które wpłynęłyby pozytywnie na wartość zgromadzonych oszczędności (np. wprowadzenie zakazu akwizycji, obniżenie opłat na rzecz operatora portalu PPK)" - napisano w opinii.

NBP uznał też, że wprowadzenie PPK niekoniecznie przełoży się na zwiększenie tempa wzrostu gospodarczego w Polsce.

"W ocenie NBP, samo skierowanie dodatkowych środków na rynek kapitałowy nie musi przełożyć się na przyspieszenie wzrostu gospodarczego, w szczególności jeśli uwzględni się negatywne oddziaływanie zaproponowanych rozwiązań na wzrost gospodarczy poprzez inne kanały. W szczególności, na rynek pracy i funkcjonowanie przedsiębiorstw negatywnie wpłynie zwiększenie klina płacowego oraz daleko idące obciążania administracyjne związane z prowadzeniem PPK" - napisano.

Jak ocenił NBP, system pracowniczych planów kapitałowych w zaproponowanym kształcie nie realizuje głównego celu tworzenia dodatkowego systemu oszczędzania na emeryturę jakim - w opinii NBP - powinno być realne zabezpieczenie potrzeb finansowych osób, które zakończyły aktywność zawodową.

"Zaproponowany mechanizm wypłaty środków z PPK zapewni uczestnikom dodatkowe dochody jedynie przez 10 lat, począwszy (o ile uczestnik nie zadecyduje inaczej) już od 60. roku życia. Natomiast po zakończeniu tego okresu, w latach, kiedy wiele osób nie jest już w stanie pracować i rosną ich wydatki na koszty opieki medycznej, PPK nie stanowiłyby istotnego wsparcia finansowego" - napisano.

Przedstawiony w połowie lutego w MF projekt ustawy o PPK zakłada utworzenie prywatnego, dobrowolnego systemu gromadzenia oszczędności emerytalnych. W program mają być zaangażowane państwo, pracodawcy i pracownicy. Państwo będzie płacić składkę powitalną 250 zł i dopłatę roczną 240 zł. Pracodawca będzie musiał płacić składkę podstawową 1,5 proc. i dobrowolną do 2,5 proc., a pracownik składkę podstawową 2,0 proc. i dobrowolną do 2 proc. Łączna minimalna składka może zatem wynieść 3,5 proc., a maksymalna 8 proc.

Instytucjami obsługującym PPK będą towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI), które mają zgody i zezwolenia na wykonywanie działalności w Polsce. W ramach programu będzie można zgromadzić do 600 tys. zł, prawo do skorzystania ze zgromadzonego kapitału uzyska się po ukończeniu 60. roku życia.

Pracownicze Plany Kapitałowe wejdą w życie od początku 2019 r. i obejmą ponad 11 mln osób. Jak wynika z projektu, łączne wpływy oszczędności na rynek kapitałowy z tytułu PPK szacowane są na 6 mld zł w 2019 roku, 12 mld zł rok później i 15 mld zł rocznie w kolejnych latach, przy założeniu minimalnej składki na poziomie 3,5 proc. wynagrodzenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Glapiński: Mamy nadzieję, że nasze uwagi do projektu PPK zostaną uwzględnione