Głębszy klin nie zaszkodzi budżetowi

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 13-06-2007, 00:00

Założenia budżetowe nie budzą takich emocji, jak obniżenie klina podatkowego. Choć nie powinny przeszkodzić w jego przyjęciu.

Założenia budżetowe nie budzą takich emocji, jak obniżenie klina podatkowego. Choć nie powinny przeszkodzić w jego przyjęciu.

Rząd przyjął wczoraj założenia do przyszłorocznego budżetu. Utrzymano 30-miliardowy deficyt, zaplanowano wzrost gospodarczy rzędu 5,7 proc. (poprzednie prognozy Ministerstwa Finansów mówiły o 5,5-procentowym wzroście). Spożycie ma wzrosnąć o 4,8 proc., średnioroczna inflacja i zatrudnienie o 2,3 proc., a nominalne wynagrodzenia o 6 proc.

— Kondycja gospodarki jest bardzo dobra z tendencją wzrostową. Jesteśmy w fazie szybkiego wzrostu, rosną inwestycje, których dynamika w 2007 r. będzie wysoka i utrzyma się w 2008 r. Jeśli utrzymają się obecne tendencje, to w ciągu tej kadencji powstanie milion nowych miejsc pracy — zapewnia Zyta Gilowska, wicepremier i minister finansów.

Według przyjętych założeń, stopa bezrobocia ma pod koniec przyszłego roku spaść poniżej 10 proc.

Jacek Wiśniewski, ekonomista Raiffeisen Banku przyznaje, że założenia makro, na których opiera się budżet, są zgodne z oczekiwaniami rynkowymi i nie budzą kontrowersji.

— Trudniej jest ocenić założone dochody i wydatki, bo nie wiemy, jak i czy zostały w nich uwzględnione wszystkie zapowiadane zmiany i reformy. Trzeba poczekać — jedna liczba mówi niewiele — uważa Jacek Wiśniewski.

Także wczoraj zakończyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Przewiduje on obniżenie składki rentowej od lipca 2007 r. o 3 pkt proc. dla pracowników, a od początku roku o kolejne 4 pkt proc. — po 2 dla pracowników i pracodawców. Dzięki temu stawka zmaleje z dzisiejszych 13 do 6 proc.: po obniżce pracownicy płaciliby 1,5 proc. składki, a pracodawcy — 4,5 proc.

Posłowie Samoobrony zgadzają się na redukcje w tym roku, jednak woleliby poczekać na ich skutki i dopiero później ewentualnie wprowadzić kolejne obniżki. Jednak wczoraj byli w mniejszości: połączone komisje finansów i polityki społecznej zadecydowały bowiem o przekazaniu do drugiego czytania rządowego projektu — bez poprawek.

Jak zapewnia Zbigniew Chlebowski z PO, będą one zgłaszane podczas drugiego czytania.

— Będziemy wtedy próbowali wprowadzić zmiany, które umożliwiłyby równomierne obniżenie składek: po równo dla pracodawców i pracowników — mówi poseł PO.

Renata Rochnowska z Samoobrony przyznaje, że postulaty jej partii mogą nie zyskać poparcia większości. Co wtedy?

— Zagłosujemy za propozycją rządową — zapowiada Renata Rochnowska.

Zyta Gilowska nie ma wątpliwości, że jej propozycja obniżenia klina przejdzie.

— To się uda — twierdzi minister finansów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu