Glimar złapał lekki oddech

Paweł Janas
12-10-2009, 00:00

Fiskus umorzył byłej rafinerii Lotosu 250 mln zł podatku. Firma negocjuje jeszcze redukcję 375 mln zł.

Fiskus umorzył byłej rafinerii Lotosu 250 mln zł podatku. Firma negocjuje jeszcze redukcję 375 mln zł.

Blisko rok temu Drogbud Podkarpacki Holding Budowy Dróg ze Strzyżowa zapłacił Grupie Lotos za Rafinerię Glimar zaledwie milion złotych. Rafineria była pogrążona w gigantycznych, liczonych na setki milionów złotych, długach wobec fiskusa i wierzycieli. Nowy właściciel rozpoczął więc walkę o restrukturyzację zadłużenia. Pierwszy jej etap zakończył się niedawno sukcesem.

— Dyrektor Izby Celnej w Krakowie wydał decyzję o umorzeniu egzekucji zaległego podatku akcyzowego sięgającego jeszcze 1998 r. — mówi Piotr Śmigielski, prezes Glimaru.

W grę wchodziły niebagatelne sumy: 78 mln zł zaległości, 183 mln zł odsetek i 15 mln zł kosztów egzekucji.

Firma odniosła sukces. Na razie jednak zdobyła barykadę, pozostał — bastion. W czym rzecz? Zobowiązania Glimaru wobec głównych wierzycieli (m.in. Pekao, Kredyt Banku czy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej) wynoszą 375 mln zł na dzień ogłoszenia upadłości (styczeń 2005 r.). Kilka miesięcy temu nowy właściciel Glimaru złożył wierzycielom propozycję cesji wierzytelności na Drogbud wraz z dużą redukcją zadłużenia.

— Banki przyjęły propozycję. Wszystko jest na dobrej drodze. Niestety, fundusz nie ustalił terminu, do którego nalicza odsetki. Banki zgodziły się, by był to rok ogłoszenia upadłości lub początek tego roku. Fundusz woli, by odsetki były naliczane do końca kwietnia 2009 r. — twierdzi szef Glimaru.

Fundusz jest bardzo lakoniczny.

— Prowadzimy negocjacje z Pekao, koordynatorem działań wierzycieli, w sprawie ustalenia okresu, do którego naliczane są odsetki — enigmatycznie mówi Witold Maziarz, rzecznik funduszu.

Należności funduszu wynoszą 18,6 mln zł (sam kapitał). Ile należy mu się odsetek — tego właśnie nie ustalono.

Restrukturyzacja zadłużenia jest niezbędna do rozpoczęcia produkcji asfaltów. Po to przecież Drogbud kupił rafinerię. Władze spółki deklarują, że docelowo chcą produkować około 200 tys. ton asfaltów rocznie. Niestety, na razie Glimar, a właściwie działająca na jego majątku siostrzana spółka Hydronaft, zajmuje się jedynie sprzedażą ciężkiego oleju opałowego. Wcześniej w rozmowie z "PB" Piotr Śmigielski mówił, że produkcja powinna ruszyć jesienią. Gdyby spółka nie zdążyła przed zimą, to ze względu na sezonowość prac drogowych będzie musiała poczekać z nią do wiosny. Niestety, poza problemami finansowymi pojawiły się dodatkowe.

— Mamy kłopoty z zaopatrzeniem w surowiec do produkcji asfaltu — mówi Piotr Śmigielski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Glimar złapał lekki oddech