Główne indeksy nadal tracą

Tomasz Furman
08-07-2002, 00:00

Inwestorzy mają coraz więcej powodów, by wycofać się z rynku akcji. W ubiegłym tygodniu do zakupów walorów na warszawskiej giełdzie zniechęcały przede wszystkim zmiana na stanowisku ministra finansów i silne wahania na rynku walutowym.

Kulminacja negatywnych informacji, mająca miejsce zarówno na rynkach zagranicznych, jak i w kraju, nie mogła przyczynić się do poprawy nastrojów na rodzimym rynku akcji. W minionym tygodniu trend spadkowy był kontynuowany i nawet lekkie wzrosty kursów największych spółek warszawskiego rynku nie zachęcały do gry na GPW. Inwestorzy obawiali się, że nowy minister finansów nie będzie kontynuował polityki prowadzonej przez Marka Belkę.

Papierami, którymi najchętniej handlowano na krajowym parkiecie, były oczywiście walory Telekomunikacji Polskiej. Ze względu na dużą nadpodaż, ich cena ulegała jednak większym wahaniom niż główne indeksy.

— Spadek kursu akcji narodowego operatora to przede wszystkim efekt odwrotu inwestorów od telekomów obserwowany na europejskich i amerykańskich parkietach. Do tego trzeba dodać gorsze oceny agencji Moody’s oraz brak oferty France Telecom na 2,5- -proc. pakiet TP SA — uważa Piotr Niepokój makler DM BOŚ.

Gracze nadal obawiają się podaży akcji przekazanych przez ministerstwo skarbu bankom BGK i BGŻ. Walory narodowego operatora mogą również tracić na wartości z powodu coraz lepszych notowań euro. Właśnie w tej walucie spółka ma większość zaciągniętych kredytów, co zwiększa jej koszty finansowe.

Dość dużo na wartości traciły również papiery Agory. Powodem wyprzedaży jej akcji był zapewne wyznaczony na ostatni piątek termin wprowadzenia do obrotu nowych akcji.

— Debiut prawie 2,3 mln akcji serii A, stanowiących 9 proc. wszystkich walorów spółki notowanych dotychczas na warszawskiej giełdzie, mógł zniechęcić inwestorów do składania zleceń kupna — twierdzi Piotr Niepokój.

Warto pamiętać, że powyższe akcje obejmowali pracownicy spółki matki i spółek zależnych po cenie równej wartości nominalnej, czyli po 1 zł. Powodów do zadowolenia nie mogli mieć również akcjonariusze innych dużych przedsiębiorstw zaliczanych do sektora TMT. Istotnie potaniały m.in. akcje Prokomu i Grupy Onet. W pierwszym przypadku o podaży musiały przede wszystkim zdecydować bardzo złe nastroje na rynkach zagranicznych. Gracze prawdopodobnie uznali, że spółka jest dziś zbyt droga, by jej kurs mógł się utrzymać na dotychczasowym poziomie. Z kolei przecena Grupy Onet to rezultat zakończonego wezwania ogłoszonego przez ITI, które zapewniało stały popyt na poziomie 30 zł.

W minionym tygodniu lepiej niż główne indeksy zachowywały się akcje KGHM. Konglomerat zyskiwał na wartości przede wszystkim z powodu dobrych dla spółki informacji płynących zarówno z rynku walutowego, jak i z Londyńskiej Giełdy Metali.

— Wysoki kurs euro oraz ciągle rosnące ceny miedzi to główny powód skłaniający inwestorów do kupowania papierów lubińskiego przedsiębiorstwa. Rynek oczekuje, że dzięki tym tendencjom wyniki finansowe emitenta będą zdecydowanie lepsze niż dotychczasowe — mówi specjalista z DM BOŚ.

Pozytywne informacje okazały się na tyle istotne, że inwestorom giełdowym specjalnie nie przeszkodziły doniesienia o trwającym w KGHM Polska Miedź konflikcie. Załoga nadal domaga się nagród za rekordową produkcję zrealizowaną w ubiegłym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Furman

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Główne indeksy nadal tracą