Główny ekonomista PKN Orlen o rynku ropy z perspektywy geopolitycznej

PAP
aktualizacja: 10-05-2018, 18:38

Za wzrost cen spot powyżej 70 dolarów za baryłkę ropy Brent odpowiadają czynniki geopolityczne, mogące zakłócić bieżące dostawy. Najważniejsze spośród nich jest ryzyko konfliktu w Zatoce Perskiej i rozpad przemysłu naftowego w Wenezueli – ocenia główny ekonomista PKN Orlen dr Adam Czyżewski.

W opublikowanej w czwartek analizie „Wzrost niepewności i wyższe ceny ropy” ekspert PKN Orlen zwrócił uwagę, że obecna sytuacja „zapowiada utrzymanie się wyższych cen przez pewien czas”. „Dość powiedzieć, że prognozy średnich cen ropy Brent na lata 2018 i 2019, antycypujące skutki zerwania przez USA porozumienia nuklearnego z Iranem, są obecnie wyższe, co najmniej o 7-10 dolarów niż przed miesiącem” – podkreślił.

Główny ekonomista PKN Orlen wskazał przy tym: „Miało być tanio na dłużej, a jest drożej. Za wzrost cen spot powyżej 70 dolarów za baryłkę ropy Brent odpowiadają czynniki geopolityczne, mogące zakłócić bieżące dostawy ropy. Wśród nich najważniejsze jest ryzyko konfliktu w rejonie Zatoki Perskiej, ale też rozpad przemysłu naftowego w Wenezueli”.

Czyżewski zauważył, że nominacje generała Mike’a Pompeo na Sekretarza Stanu USA oraz Johna Boltona na Doradcę ds. Bezpieczeństwa, „w opinii komentatorów, przesunęły akcenty amerykańskiej polityki zagranicznej na bardziej konfrontacyjne”, a na reakcję rynku naftowego nie trzeba było długo czekać, gdyż 23 marca cena ropy Brent przekroczyła 70 dolarów za baryłkę.

W ocenie eksperta PKN Orlen „kolejny czynnik, podnoszący ryzyko”, pojawił się 11 kwietnia, gdy Sekretarz Skarbu USA Steven Mnuchin zasygnalizował, że Stany Zjednoczone mogą nałożyć na Iran „bardzo silne” sankcje, ponieważ prezydent Donald Trump dąży do renegocjowania wielonarodowej umowy ograniczającej program nuklearny Republiki Islamskiej. „Po tej wypowiedzi cena ropy Brent przekroczyła 72 dolary i pięła się do góry w miarę zbliżania się terminu decyzji, określonego na 12 maja” – zwrócił uwagę Czyżewski. Dodał, że „wzrost cen wynikał z przekonania, że ponowne nałożenie przez USA sankcji na Iran jest przesądzone, a niewielkie spadki były przejawem niepewności, jak dotkliwe będą to sankcje”.

„8 maja prezydent Donald Trump, wbrew europejskim sojusznikom, podjął decyzję o wyjściu USA z porozumienia nuklearnego z Iranem. Jakie będą tego konsekwencje? Dziś trudno je przewidzieć, poza tym, że najmocniej skutki odczuje Iran. Przed decyzją oczekiwano, że nie będą tak dotkliwe, jak międzynarodowe sankcje z 2012 r., ze względu na prawdopodobny sprzeciw Chin i Rosji oraz brak zgody na zerwanie porozumienia nuklearnego z Iranem ze strony Unii Europejskiej” – napisał Czyżewski. Jak uzupełnił, według szacunków IHS Markit, Iran może stracić 200 tys. baryłek dziennie eksportu ropy w 2018 r. oraz 500 tys. w 2019 r.

„Zagadką jest reakcja samego Iranu, który dzisiaj deklaruje gotowość do kontynuacji porozumienia w zmniejszonym składzie, bez USA, nie wiadomo natomiast, jak zachowa się w dłuższej perspektywie” – zaznaczył główny ekonomista PKN Orlen. Podkreślił przy tym, że „trudność z oceną skutków wynika przede wszystkim z tego, że mamy do czynienia ze wzrostem niepewności, co do dalszego rozwoju sytuacji na Bilskim Wschodzie, a także w relacjach Stanów Zjednoczonych z Europą, Koreą Północną, Rosją i Chinami”.

„Po decyzji prezydenta Trumpa cena ropy Brent wzrosła i oscyluje wokół 77 dolarów za baryłkę. Czy to zapowiedź wyższych cen na dłużej? Moim zdaniem nie – jeśli nie pojawią się kolejne czynniki podnoszące ryzyko – na rynku ropy działają bowiem mechanizmy samoregulujące, które w horyzoncie kilku kwartałów mają spory potencjał do wygaszania wzrostów cen, wynikających z zakłóceń podaży” – napisał w analizie Czyżewski. Przypomniał przy tym, że popyt na ropę rośnie obecnie w tempie ok. 2 mln baryłek dziennie, a do wzrostu tego w dużej mierze przyczynił się długi okres niskich cen surowca.

„Jeśli, jak to ma miejsce obecnie, powodem wzrostu cen ropy są napięcia geopolityczne o zasięgu globalnym, taka sytuacja wpływa bezpośrednio na osłabienie koniunktury globalnej i w rezultacie ogranicza przyszły popyt na ropę” – wskazał Czyżewski. Dodał zarazem, że ryzyka geopolityczne pojawiają się w zaawansowanej fazie globalnego cyklu koniunkturalnego, trwającego już 9 lat, i nakładają się na rozpoczęty cykl podwyżek stóp procentowych na świecie.

Ekspert PKN Orlen przytoczył m.in. dane IHS Markit, według których, w ciągu kolejnych 12 miesięcy, znane już czynniki geopolityczne mogą doprowadzić do zmniejszenia przyrostu globalnego popytu na ropę naftową i paliwa płynne w 2019 r. do 1,2 - 1,5 mln baryłek dziennie, co w odniesieniu do samej ropy i produktów rafineryjnych daje 0,7 - 1,0 mln baryłek dziennie. I dodał: „Jeśli nie wydarzy się nic nowego, przyrost popytu w tej niższej skali zaspokoi wydobycie w Stanach Zjednoczonych”.

Według IHS Markit, jak napisał Czyżewski, „przy przeciętnych cenach ropy WTI na rynku amerykańskim, utrzymujących się powyżej 60 dolarów za baryłkę - odpowiada to cenom ropy Brent powyżej 65 dolarów - wydobycie wzrośnie o 1,2 mln baryłek dziennie w tym roku i o 1,1 mln w przyszłym”, a dla porównania, wydobycie w pozostałych krajach, poza OPEC, zwiększy się odpowiednio o 0,3 i 0,6 mln.

„Powrót na premii za ryzyko geopolityczne zapowiada na pewien czas wyższe i bardzo zmienne ceny. Jednak w dłuższym horyzoncie nie ma obaw, że ropy braknie, a niepewność dotyczy przede wszystkim siły popytu. Taki układ sił rynkowych nie tworzy presji cenowej. Perspektywa cen w dłuższym terminie będzie kształtowana z jednej strony przez rozwój nowych technologii, wypierających ropę z transportu, a z drugiej przez regulacje chroniące środowisko naturalne i klimat, tworzące presję na ograniczanie emisji z transportu. Obydwa czynniki potrafią rynki zaskoczyć, a rezultatem zaskoczenia są cykle cenowe. To już temat na kolejny wpis” – konkluduje Czyżewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Główny ekonomista PKN Orlen o rynku ropy z perspektywy geopolitycznej