General Motors, czyli wzlot i upadek molocha

aktualizacja: 21-04-2017, 15:55

Kiedy pięćdziesiąt lat temu, 21 kwietnia 1967 roku General Motors hucznie świętowało wyprodukowanie w USA 100 milionowego samochodu, firma była u szczytu swej potęgi. Wydawało się, że amerykański sen w rozumieniu spirali konsumpcyjnej, nigdy nie zahamuje. Jakże się mylono!

Przedsiębiorstwo General Motors zostało zarejestrowane w mieście Flint w stanie Michigan w 1908 r. Jego właścicielem był William Durant potentat dorożkarski. Najwyraźniej nie był przywiązany do nieco archaicznego biznesu, który prowadził, gdyż od kilku lat nabywał udziały i inwestował w markę Buick oraz projektowane przez Davida Dunbara Buicka samochody. Inżynier ten szybko stracił kontrolę nad swoją spółką i w poczuciu krzywdy zbył wszystkie udziały w firmie. Prawdopodobnie gdyby je zachował, jego potomkowie byliby dziś miliarderami. 

Reklama samochodu Pontiac z 1955 roku.
Wyświetl galerię [1/2]

Reklama samochodu Pontiac z 1955 roku.

Zamysłem Duranta było stworzenie holdingu motoryzacyjnego na podobieństwo General Electric Edisona. W tym celu rozpoczął akwizycje na rynku rodzącego się przemysłu motoryzacyjnego kupując m.in. Oldsmobile czy Cadillaca. Durant nie tylko przejmował, ale również zakładał nowe marki, np w 1911 r. założył Chevrolet Motor Company. W kolejnych latach nabył m.in. brytyjskiego producenta Vauxhall (1925 r.) i niemieckiego Opla (1929 r.).

Dzięki tym działaniom, na początku lat 30. XX wieku GM prześcignęło Forda i stało się największym koncernem motoryzacyjnym świata (pod względem ilości produkowanych samochodów). Henry Ford sprzedał co prawda 15 milionów egzemplarzy swego słynnego modelu T, ale był zbyt konserwatywny jeśli chodzi o innowacje. Sprzeciwiał się ich wprowadzaniu, bowiem wierzył w to, iż różnorodność jest nieefektywna. W tym względzie William Durant był jego przeciwieństwem. Wsłuchiwał się w oczekiwania konsumentów i modyfikował swe auta tworząc kolejne modele. GM pobiło Forda również opcjami płatności oferując tanie kredyty, których ich konkurent nie tolerował. 

Poprzez koncentrację na maksymalizacji sprzedaży, rozwój sieci handlowej i produkcję szerokiego wachlarza aut, GM w kolejnych dekadach umacniało swą pozycję na rynku amerykańskim, a przez to i światowym. W 1940 r. przedsiębiorstwo świętowało 25 milionowe auto, w 1962 r. 75 milionowe, aby 21 kwietnia 1967 r. uczcić równo 100 milionowy egzemplarz samochodu ze stajni General Motors.

Tamten moment był szczytem rozwoju General Motors. W kolejnych dekadach firma wytraciła dotychczasową dynamikę. Według analityków rynku nie była w stanie sprostać wyścigowi technologicznemu podjętemu przez inne, zagraniczne marki. I choć budowana przez lata potęga zapewniała GM dominację na rynku, to w 2008 r. Toyota prześcignęła amerykańskiego molocha w ilości sprzedanych aut. 

W 2009 r. GM ogłosiło bankructwo i trafiło pod skrzydła Departamentu Skarbu USA, który przejął firmę i wdrożył postępowanie naprawcze. Już w 2011 roku koncernowi udało się wypracować zysk, choć nie bez znaczenia jest fakt, że GM jest jedną z najhojniej dotowanych firm przez budżet USA. 

POZNAJ HISTORIĘ DETROIT - MIASTA UPADŁEGO

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / General Motors, czyli wzlot i upadek molocha