Gniady umacnia się w Cash Flow

DTK
opublikowano: 07-04-2009, 00:00

Grzegorz Gniady został prezesem, a jego ojciec — szefem rady nadzorczej windykatora. Obu decyzji nie uznaje Igor Kazimierski.

Grzegorz Gniady został prezesem, a jego ojciec — szefem rady nadzorczej windykatora. Obu decyzji nie uznaje Igor Kazimierski.

Ujawniony przez "PB" konflikt największych akcjonariuszy Cash Flow (CF): Igora Kazimierskiego (ma 38,1 proc. akcji spółki) i Grzegorza Gniadego (28,6 proc.) doczekał się kolejnej odsłony. W sobotę ze stanowiska szefa rady nadzorczej CF został odwołany Adam Kazimierski, ojciec Igora. Zastąpił go Ryszard Gniady, ojciec Grzegorza. Rada z nowym już przewodniczącym zapoznała się ze strategią spółki na lata 2009-10, przygotowaną przez Grzegorza Gniadego. I na tej podstawie powołała go na prezesa.

Strategia nie zawiera konkretów i jest prezentacją mieszczącą się na ośmiu stronach. Gniady stawia spółce trzy cele: wykorzystanie dobrej koniunktury na rynku windykacji i obrotu wierzytelnościami, stworzenie struktury holdingowej oraz pozyskanie kapitału. I zapewnia, że "dotychczasowy, po części chaotyczny rozwój zostanie zastąpiony uporządkowanym działaniem, nastawionym na rozwój i zwiększenie wartości dla akcjonariuszy".

Ofensywa Gniadego jest możliwa, bo w konflikcie dwóch największych akcjonariuszy CF sąd rejestrowy na razie stanął po jego stronie. To konsekwencja wydarzeń z grudnia 2008 r. Przed posiedzeniem rady nadzorczej CF zrezygnował wtedy jeden z jej członków. Zdaniem Kazimierskiego, od tej pory rada nie mogła podejmować decyzji, bo zasiada w niej czterech członków, a więc mniej niż kodeksowe minimum. Tyle że trzech członków rady, popierających Gniadego, nie zgodziło się z tą interpretacją i podjęło decyzję o odwołaniu Kazimierskiego. Ten z kolei nie uznał tej decyzji i w lutym 2009 r. zwołał walne, na którym z kolei z funkcji wiceprezesa CF odwołano Gniadego.

Sąd rejestrowy najpierw zajął się wydarzeniami z grudnia 2008 r. i wykreślił z rejestru spółki Igora Kazimierskiego jako jej prezesa. To zmieniło rozkład sił na korzyść Gniadego. Nie udało nam się skontaktować z Igorem Kazimierskim. Już wcześniej mówił jednak, że czeka, aż sąd przychyli się do wniosku jego ojca i ustanowi w spółce kuratora. Na razie najwięcej na sporze dużych akcjonariuszy tracą drobni. Kurs spółki utrzymuje się w okolicach historycznego minimum, a jej akcje zarząd giełdy wykreślił z indeksu WIG.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DTK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy