Goldman Sachs: za wcześnie by ogłaszać koniec rynku byka na akcjach

opublikowano: 07-10-2019, 12:27

Akcje oferują wciąż inwestorom przyzwoite zwroty z inwestycji, przekonuje Goldman Sachs.

- Nawet przy niskim wzroście zysków sektor spółek ma wysoką rentowność przepływu wolnej gotówki i wraz z rentownością dywidend (plus wykupów akcji) powinien nadal dostarczać rozsądny relatywny zwrot – twierdzi Peter Oppenheimer, główny strateg rynków akcji w Goldman Sachs.  

Spadki na rynkach akcji po słabych danych makro w USA i Europie, które obudziły obawę spowolnienia gospodarczego, zachwiały wiarą inwestorów w kontynuację trwającego od dekady rynku byka. Na początku obecnego tygodnia nastroje inwestorów psują doniesienia o niechęci Chin do zawierania szerokiej umowy handlowej z USA, czego chciałby prezydent Donald Trumpa. Inwestorzy zastanawiają się także, które segmenty rynku akcji będą wiodące w nowym środowisku po tym jak we wrześniu, co rzadkie, lepiej niż rynek notowane były tzw. spółki cykliczne, bardziej wrażliwe na stan gospodarki.

Goldman Sachs uważa, że odejście od tzw. defensywnych segmentów nie będzie trwało długo i ocenia, że potrzeba lepszego wzrostu gospodarczego i wyższej rentowności obligacji aby zmieniła się struktura rajdu. Analitycy banku oczekują dalszego lepszego niż rynek notowania akcji spółek jakościowych i wzrostowych, co będzie wspierało amerykański rynek akcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane