Gorąco w Policach

Anna Bytniewska
23-10-2009, 06:56

Dzisiaj muszą zapaść decyzje o cięciach etatów. Jeśli zarząd i związki nie dogadają się, chemiczna spółka wyląduje na  równi pochyłej.

Zarząd Zakładów Chemicznych Police próbuje przekonać związki do restrukturyzacji zatrudnienia. To jeden z warunków udzielenia 190 mln zł kredytu przez PKO BP. Dzięki niemu Police złapią oddech.

- Udało nam się uzgodnić ramy porozumienia w sprawie programu restrukturyzacji, a w piątek strony przystąpią do redakcji ostatecznego tekstu. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w poniedziałek nastąpi uroczyste podpisanie porozumień - zapewnia Zbigniew Miklewicz, prezes Polic.

Związki są mniej optymistyczne.

- Przedwczoraj byliśmy już blisko porozumienia. Wczoraj jednak podczas negocjacji obecny był prezes Zbigniew Miklewicz. Stanowiska stron znowu się oddaliły, bo prezes naciska na redukcję zatrudnienia.  Wymaga też, by związki zgodziły się na gorsze warunki zatrudnienia w najbliższych trzech latach. Jak możemy zaakceptować to nie wiedząc, jak będzie wyglądała wówczas sytuacja ekonomiczna zakładów – mówi Waldemar Badełek, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Pracowników Ruchu Ciągłego ZCh Police.

Związki w ogóle kwestionują uzależnienie kredytu od ich zgody na redukcję zatrudnienia.


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Gorąco w Policach