Goranow: korupcja jest "kategorią emocjonalną"

PAP
opublikowano: 30-01-2018, 21:16
aktualizacja: 30-01-2018, 21:18

Korupcja jest w Bułgarii raczej "kategorią emocjonalną" i zjawiskiem opisywanym przez prasę, podczas gdy kraj wcale nie prowadzi w rankingach korupcyjnych - stwierdził we wtorek na spotkaniu z biznesem minister finansów Bułgarii Władysław Goranow.

Według ministra "tym, którzy twierdzą, że korupcja jest główną przeszkodą dla Bułgarii, odpowiem, że nie zapoznali się z aktualnymi danymi” – powiedział Goranow, pytany, czy zjawisko to może stać się przeszkodą dla wejścia Bułgarii, postrzeganej jako najbardziej skorumpowany kraj UE, do strefy euro.

Gdyby tak było, kraj nie mógłby utrzymywać jednej z najwyższych stóp wzrostu gospodarczego w Europie (ok. 4 proc.) - podkreślił. Korupcja w Bułgarii jest "przeważnie kategorią emocjonalną" i "sugestią prasową", a kraj zdecydowanie nie zajmuje pod tym względem pierwszego miejsca - dodał.

Goranow powiedział, że do czerwca Bułgaria zwróci się do Europejskiego Banku Centralnego o przyjęcie do tzw. poczekalni strefy euro, czyli mechanizmu ERM II. Według niego ze strony EBC nie było sygnałów, że korupcja może być przeszkodą dla jej wejścia do strefy euro. Zastrzegł jednak, że nie ma gwarancji, że Sofia utrzyma akceptację na przyjęcie do ERM II.

Tę samą tezę o wysokim wzroście gospodarczym, który nie byłby możliwy przy znacznej korupcji, przedstawił w połowie stycznia w Strasburgu premier Bojko Borisow, zapoznając europosłów z priorytetami bułgarskiej prezydencji w Radzie UE. "Jeżeli jesteśmy skorumpowani, to dlaczego mamy jeden z najwyższych wzrostów gospodarczych w UE?” – pytał wtedy. Dodał jednak, że korupcja w Bułgarii zostanie zlikwidowana w ciągu 2-3 lat.

Jednocześnie w poniedziałek komisja kontroli budżetowej Parlamentu Europejskiego opowiedziała się za kontynuacją tzw. mechanizmu współpracy i weryfikacji, monitorującego postęp Bułgarii i Rumunii w dziedzinie reform sądownictwa oraz walki z korupcją i przestępczością zorganizowaną od chwili ich przystąpienia do UE w 2007 r. O ile Rumunia ma szanse być wyłączona z postępowania do końca roku, w przypadku Bułgarii jest to wykluczone.

Według komisji, jak informuje we wtorek dziennik "Sega", Bułgaria i Rumunia znajdują się na różnych poziomach zwalczania korupcji. Europosłanka Monica Makowa, dawna minister sprawiedliwości Rumunii, przypomniała, że w jej kraju za korupcję skazano 13 ministrów, 90 posłów i 88 przedstawicieli władzy sądowniczej. W Bułgarii nie zapadł ani jeden wyrok skazujący wysokich rangą urzędników.

Na początku bieżącego roku, kiedy Bułgaria objęła prezydencję w Radzie UE, w szeregu zachodnich gazet (m.in. w "Le Figaro", "The Guardian", "Die Zeit" i in.) pojawiły się krytyczne artykuły o wysokim poziomie korupcji w tym kraju. Według rankingu organizacji Transparency International za 2017 rok Bułgaria znajduje się na 75. miejscu pod względem korupcji wśród 176 krajów świata. Jej wskaźnik jest najgorszy w Unii Europejskiej. Rok wcześniej była na 69 miejscu.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Goranow: korupcja jest "kategorią emocjonalną"