Górnicy głodują, liderzy fedrują kasę

Maria Trepińska
opublikowano: 23-01-2008, 07:31

Kopalnia nie płaci strajkującym, ale inspirującym protest związkowym szefom — tak. Niemało 156 tys. zł zarobił główny organizator strajku w Budryku. 110 tys. zł — szef Kadry. I nadal biorą kasę, a  górnicy jej nie dostaną.

Od 16 grudnia opinia publiczna absorbowana jest strajkiem w kopalni węgla kamiennego Budryk w Ornontowicach koło Gliwic. Protest zorganizowały trzy z dziewięciu organizacji związkowych: Sierpień 80, Kadra i Jedność Pracowników Budryka. Ten ostatni związek został zarejestrowany 30 listopada 2007 r. Związkowcy codziennie brylują w mediach, przedstawiając kolejne żądania i stawiając w kącie zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), do której 4 stycznia trafiła kopalnia. Pod ścianą próbują też postawić rząd Donalda Tuska.

Przebiegły twardziel

Komitet strajkowy potrafi urządzić medialny show. Na pierwszym planie pokazywani są skrzywdzeni górnicy, którzy mało zarabiają. Na drugim — radykalni przywódcy związkowi, którzy walczą o pieniądze dla nich. Sprawdziliśmy, kto pociąga za sznurki w Budryku. Sprawa jest poważna — z każdym dniem strajku rosną straty kopalni. Sięgają już ponad 50 mln zł. Rośnie także zagrożenie życia głodujących górników. Oni wypłaty nie dostaną, w przeciwieństwie do organizatorów strajku. Głównym rozgrywającym w Budryku jest Wiesław Wójtowicz, lat 47, wykształcenie średnie, założyciel związku Jedność Pracowników Budryka. W ubiegłym roku zarobił w kopalni — bagatela — 156 tys. zł brutto. To on decyduje praktycznie o wszystkim — formach protestu i żądaniach. W Budryku pracuje od 1993 r., przez kilka lat był w radzie nadzorczej z ramienia załogi.

— To twardziel o silnej psychice, inteligentny i przebiegły. To on tworzy aurę wokół strajku — mówi anonimowo przedstawiciel Budryka.

Wiesław Wójtowicz, rzecznik komitetu strajkowego, ma wysokie stanowisko w Budryku — jest nadsztygarem. Próbowaliśmy z nim porozmawiać, ale telefon milczał.

— Pan Wójtowicz od trzech dni prowadzi strajk głodowy na dole kopalni — informuje Krzysztof Łabądź, szef Związku Zawodowego Sierpień 80 w Budryku.

Rzecznik protestujących za czas strajku pobiera wynagrodzenie jako związkowiec. Co ciekawe — pod dokumentami związanymi z protestem nie ma jego podpisu. Sygnują je Grzegorz Bednarski, szef Związku Zawodowego Kadra, oraz Krzysztof Łabądź.

Zasłużony Peerelowiec

— Pobieramy wynagrodzenie za czas strajku, ponieważ nam się to należy. Pieniądze te trafią do wspólnej kasy, aby wspomóc strajkujących górników. W grudniu zarobiłem 1700 zł netto — twierdzi szef Sierpnia 80.

Sprawdziliśmy — jego płaca brutto w grudniu wynosiła 4850 zł. W ubiegłym roku zarobił prawie 66 tys. zł. Prawie dwa razy tyle dostał Grzegorz Bednarski, najbardziej rozpoznawalny w relacjach telewizyjnych związkowiec. W ubiegłym roku dostał aż 110 tys. zł brutto! Ma 52 lata, od ubiegłego roku powinien odejść z kopalni, ponieważ ma uprawnienia emerytalne, ale nie zamierza tego robić. Pracuje w kopalni od 1993 r., ostatnio na stanowisku nadsztygara. Ma opinię osoby zasłużonej w czasach PRL. W latach 1981-83 był szefem ZM ZSMP w Żorach.

— Był także sekretarzem partii w kopalni Żory, ormowcem w czasie stanu wojennego — twierdzi przedstawiciel Budryka.

Wczoraj Grzegorz Bednarski nie znalazł czasu na rozmowę z „PB”. W połowie grudnia mówił na naszych łamach, że kopalnia potrzebuje inwestora. Prawdopodobnie chodziło mu o koncern Mittala, ale pytanie o nazwę inwestora bardzo go zdenerwowało. Komitet strajkowy liczył natomiast, że zablokuje plany włączenia Budryka do JSW, ale się nie udało. Czy za protestami stoją inwestorzy, którzy przy pomocy związkowców chcą tanio przejąć kopalnię? Jedno jest pewne: rachunek za straty Budryka zapłaci społeczeństwo. A organizatorzy protestu?

Maria Trepińska, m.trepinska@pb.pl 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane