Górnicy postraszą rząd

MT
opublikowano: 20-11-2007, 00:00

Jutro tysiąc górników będzie pikietować Kompanię Węglową, domagając się podwyżek płac.

Jutro tysiąc górników będzie pikietować Kompanię Węglową, domagając się podwyżek płac.

21 listopada przed siedzibą Kompanii Węglowej (KW) rozpocznie się manifestacja zorganizowana przez związek zawodowy Sierpień 80.

— Uczestniczyć w niej będzie ponad 1000 osób. Domagaliśmy się podwyżek, ale nasz postulat nie został zrealizowany, dlatego protestujemy — mówi Marceli Murawski, szef związku Sierpień 80 w kopalni Halemba.

Związek chce, aby płace w KW, która zatrudnia 65 tys. górników, wzrosły o 8 proc. jeszcze w tym roku.

— Oczekujemy podwyżki wynagrodzeń w 2007 r. na poziomie 6,7 proc. oraz dodatkowo 500 zł dodatku barbórkowego. Na 2008 r. żądamy wzrostu płac o 13,9 proc. — wylicza Dominik Kolorz, szef górniczej Solidarności.

15 listopada „S” ogłosiła pogotowie strajkowe. 27 listopada mają się odbyć masówki w 17 kopalniach. Do akcji włączył się też Związek Zawodowy Górników (ZZG) w Polsce. 8 listopada wysłał m.in. w tej sprawie list do resortu gospodarki i Donalda Tuska.

— Jeszcze nie dostaliśmy odpowiedzi — mówi Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący ZZG.

Zbigniew Madej, rzecznik KW, stawia sprawę jasno — podwyżek w tym roku nie będzie, ponieważ spółka nie może przekroczyć wskaźnika 4,8 proc., gdyż groziłoby to utratą pomocy publicznej.

Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej nie ma wątpliwości, że żądanie podwyżek jeszcze w tym roku i straszenie strajkami ma głównie charakter propagandowy, a przekroczenie ustalonego na 2007 r. wskaźnika wzrostu płac na poziomie 4,8 proc. oznaczałoby naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

— Po raz kolejny przy zmianie opcji rządzącej związkowcy chcą pokazać siłę, żeby nowy rząd się z nimi liczył. Zamierzają też „ustawić” ministra odpowiedzialnego za branżę. Historia powtarza się od lat — uważa Janusz Olszowski.

Podobną opinię wyraża Paweł Poncyljusz, były wiceminister gospodarki.

— Doprowadzono do tego, że górnictwo trzęsie gospodarką, a związkowcy grają politykom na nosie — mówi poseł PiS.

W branży pracuje ponad 122 tys. osób. Średnia płaca przekracza 4 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy