Górnicze związki chcą podjęcia rozmów najpóźniej do 20 lutego

08-02-2007, 13:18

Górnicza "S" zaproponowała kontynuowanie rozmów o strategii dla górnictwa na lata 2007-2015 w trzech zespołach roboczych. W czwartek otrzymała odpowiedź ministerstwa gospodarki, że rozmów w zespołach nie będzie.

Górnicza "Solidarność" oczekuje, że najpóźniej do 20 lutego resort gospodarki wznowi rozmowy ze związkami na temat strategii dla górnictwa na lata 2007-2015. W ocenie związkowców, odrzucenie przez resort ich propozycji negocjacji w zespołach roboczych źle wróży rozmowom.

W zeszłym tygodniu górnicza "S" zaproponowała kontynuowanie rozmów o strategii w trzech zespołach roboczych: ds. ekonomicznych i organizacyjnych, ds. nowoczesnych technologii wykorzystania węgla oraz ds. spraw pracowniczych.

W czwartek - jak powiedział PAP szef górniczej "S", Dominik Kolorz - związkowcy otrzymali odpowiedź ministerstwa. Wynika z niej, że rozmów w zespołach nie będzie, strategia będzie jednak nadal uzgadniana w ramach zespołu trójstronnego ds. bezpieczeństwa socjalnego górników.

"Rozmowy w zespołach nie były z naszej strony żadnym warunkiem, ale wydaje się, że to sensowna propozycja. Sam wiceminister Paweł Poncyljusz mówił, że na forum zespołu trójstronnego czasem trudniej uzgadniać merytoryczne szczegóły. W grupach roboczych praca byłaby rzeczowa i sprawniejsza", ocenił Kolorz.

Według niego, prowadzenie obrad zespołu trójstronnego przez wiceministra gospodarki Poncyljusza może, jak to było w przeszłości, rodzić konflikty i - jak mówił - "prowadzić do pyskówek". Związkowcy chcieliby, żeby w rozmowach uczestniczył minister gospodarki Piotr Woźniak, choć nie stawiają tego jako warunek.

Zdaniem Kolorza, jeżeli w kwietniu strategię dla górnictwa ma przyjąć rząd, a w maju, jeśli będą tam zapisy o pomocy publicznej, miałaby ona trafić do Komisji Europejskiej, to co najmniej trzy czwarte ważnych dla związkowców spraw powinno być uzgodnione do połowy marca. Dlatego związkowców niepokoi opóźnienie rozpoczęcia rozmów.

Wiceszef zespołu trójstronnego ze strony społecznej, Wacław Czerkawski, również uważa, że rozmowy powinny rozpocząć się jak najszybciej, nawet przed 15 lutego. Jeżeli do końca tego tygodnia nie zostanie wyznaczony termin, Czerkawski zamierza zwrócić się do resortu gospodarki z pisemnym żądaniem szybkiego zwołania obrad zespołu. Jak mówił, "na razie nikt w Warszawie nie odbiera telefonów w tej sprawie", co związkowiec tłumaczy "przeglądem kadr" w rządzie.

Związkowcy podkreślają, że aby strategia mogła być przyjęta, powinna być przez nich zaakceptowana, a nie tylko skonsultowana. Powołują się przy tym na ustalenia z 22 stycznia, kiedy po kilku godzinach rozmów z ministrem gospodarki zwarto wstępne porozumienie dotyczące niektórych elementów strategii oraz dalszych rozmów.

Związkowcy przypominają, że zapowiadana przez nich akcja protestacyjna została po podpisaniu w styczniu protokołu uzgodnień zawieszona, a nie zakończona. Jeżeli związki uznają, że ustalenia nie są realizowane, a negocjacje pozorowane, mogą zdecydować o dalszych protestach.

W protokole uzgodnień ze związkami sprzed ponad dwóch tygodni resort gospodarki obiecał m.in., że w strategii nie będzie zapisów o powiązaniu wzrostu płac z wydajnością pracy (ma o tym decydować wynik ekonomiczny firmy) oraz dotyczących układów zbiorowych pracy w górnictwie. Kompania Węglowa do końca marca ma otrzymać pierwszą transzę dokapitalizowania (170 mln zł), a sprawa prywatyzacji w branży ma być nadal ľ do końca kwietnia - negocjowana, osobno odnośnie każdej spółki węglowej.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Górnicze związki chcą podjęcia rozmów najpóźniej do 20 lutego