Czytasz dzięki

Górnicze związki zadowolone z podpisania ustawy emerytalnej

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 17-08-2005, 16:11

Przedstawiciele górniczych central związkowych z zadowoleniem i - jak mówili - ulgą przyjęli wiadomość o podpisaniu przez prezydenta nowelizacji ustawy, gwarantującej górnikom prawo do emerytury po 25 latach pracy pod ziemią.

Przedstawiciele górniczych central związkowych z zadowoleniem i - jak mówili - ulgą przyjęli wiadomość o podpisaniu przez prezydenta nowelizacji ustawy, gwarantującej górnikom prawo do emerytury po 25 latach pracy pod ziemią.

Zadowolenie z decyzji prezydenta wyraził także marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz, który w środę przekazał informację o podpisaniu ustawy środowisku górniczemu. "Także mnie ta informacja przynosi ulgę. Mnie też kamień spada z serca, że ta ustawa jest, bo uważałem i uważam, że ona należy się górnikom" - powiedział marszałek.

Skrytykował jednocześnie chuligańskie wybryki podczas górniczej manifestacji w Warszawie, która w końcu lipca towarzyszyła sejmowej debacie na temat rozwiązań emerytalnych dla górników. Przypomniał o policjantach, którzy zostali wówczas ranni.

"W taki sposób nie można rozwiązywać spraw w Polsce. Nigdy Polak nie powinien podnosić na Polaka ręki, pięści, kija, pałki, kamienia czy karabinu (...). Nie rozmawiajmy ze sobą w ten sposób, nie załatwiajmy tak spraw między sobą. To, czego potrzeba dziś Polsce jak tlenu płucom, to więcej zgody, rozmów, jedności" - apelował marszałek.

W środę Cimoszewicz spotkał się z szefami górniczych spółek oraz związkowcami w domu kultury katowickiej kopalni "Wujek". Większość kierowanych do niego pytań i wątpliwości dotyczyła właśnie górniczej ustawy emerytalnej. W trakcie wystąpienia senatora Jerzego Markowskiego marszałek otrzymał informację o podpisaniu ustawy i natychmiast przekazał ją zebranym.

Górnicy nagrodzili słowa marszałka owacją na stojąco, a szef Związku Zawodowego Górników w Polsce (ZZGwP) Andrzej Chwiluk, podziękował Cimoszewiczowi za jego zaangażowanie w prace nad ustawą. Marszałek poinformował związkowców, że - choć prezydent jest jego przyjacielem - w przypadku prezydenckiego weta, był zdecydowany zwołać jeszcze jedno w tej kadencji posiedzenie Sejmu, aby doprowadzić do obalenia weta.

Cimoszewicz zapewniał, że jeszcze we wtorek po rozmowie z prezydentem nie znał jego decyzji - Aleksander Kwaśniewski był wówczas przed konsultacją z premierem. Marszałek poprosił prezydenta, aby ten powiadomił go o decyzji przed środowym spotkaniem z górnikami. Zapewnił, że otrzymał tę informację właśnie w trakcie spotkania i jej przekazanie na gorąco nie było aranżowane. Niektórzy związkowcy mieli jednak co do tego wątpliwości.

"Jestem zażenowany. Informację o podpisaniu ustawy przyjęliśmy z ulgą, kamień spadł mi z serca. Ale sposobu jej przekazania nam nie sposób odebrać inaczej, tylko jako kampanię wyborczą. Było to ewidentnie wyreżyserowane, aż przykro, że było to kosztem tysięcy górników, którzy od kilkunastu dni czekali na ten moment. W takim stylu tego się mnie robi. Myślę, że politycy przesadzili" - ocenił wiceszef górniczej "Solidarności" Jarosław Grzesik.

Fakt, że informację przekazał na gorąco Cimoszewicz, nie raził natomiast przedstawicieli kierownictwa ZZGwP. Lider związku, Andrzej Chwiluk, podkreślił osobiste zaangażowanie marszałka w uchwalanie ustawy. "Ważne, że jest podpisane, nieważne kto ogłosił i kiedy" - powiedział Chwiluk, podkreślając, że ustawa daje górnikom pełne bezpieczeństwo emerytalne i gwarantuje spokojną pracę.

"Byłem z marszałkiem w szpitalu u policjantów, rannych podczas zadymy w Warszawie. Nie widziałem u niego żadnej gry, dziś też nie miałem wrażenia, że było to robione pod wybory. Na pewno kampania wyborcza się toczy i różnie to można oceniać. Ja odbieram to przede wszystkim jako zadośćuczynienie togo, co się górnikom należało i o co walczyliśmy" - ocenił wiceszef ZZGwP Wacław Czerkawski.

W swoich komentarzach związkowcy podkreślali, że podpisując ustawę prezydent dał dowód rozsądku, odpowiedzialności i umiejętności wsłuchiwania się w argumenty. Zaznaczali przy tym, że przyjęte w ustawie rozwiązania są owocem kompromisu, a część kwestii szczegółowych może w przyszłości wymagać zmiany. Związki zwracają też uwagę, że na podobne rozwiązania oczekują pracownicy innych branż, zatrudnieni w szczególnych warunkach.

Sejm uchwalił ustawę w bardzo szybkim tempie, na swoim ostatnim posiedzeniu w tej kadencji 27 lipca, choć początkowo nie było jej nawet w porządku obrad. Marszałek zdecydował o dalszych pracach nad ustawą po tym, gdy pod koniec lipca demonstrowało przed Sejmem 5,5 tys. związkowców. Projekt został jednak okrojony w stosunku do wcześniejszej propozycji związków.

O zawetowanie ustawy zabiegały m.in. środowiska gospodarcze, wskazując na jej niekonstytucyjność. Zdaniem oponentów, ustawa dyskryminuje inne grupy zawodowe i narusza konstytucyjną zasadę równości obywateli wobec prawa. Związkowcy nie zgadzają się z tymi argumentami, przytaczając opinie ekspertów, że ustawa jest zgodna z konstytucją.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane