Gorzelnie i browary lansują modę na alkomaty

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 09-12-2008, 00:00

Próba zmuszenia firm do drukowania ostrzeżeń na opakowaniach alkoholi się nie udała. Producenci dmuchają jednak na zimne.

Próba zmuszenia firm do drukowania ostrzeżeń na opakowaniach alkoholi się nie udała. Producenci dmuchają jednak na zimne.

Posłowie z sejmowych komisji zarekomendowali odrzucenie projektu nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości, wprowadzającego obowiązek umieszczania na opakowaniach napojów alkoholowych wielkich ostrzeżeń, podobnie jak na opakowaniach papierosów. Producenci napojów alkoholowych odetchnęli z ulgą. W branży nie brakuje jednak głosów, że sprawa może w takiej czy innej formie wrócić pod obrady parlamentu w postaci kolejnej, tym razem znacznie szerszej, nowelizacji ustawy. Nic dziwnego więc, że firmy z branży, profilaktycznie, nie czekając na nakazy prawne, podejmują coraz bardziej widoczne działania promujące odpowiedzialne spożycie alkoholu.

Najpierw kierowcy

Projektowana ustawa miała walczyć z wieloma różnymi skutkami nadużywania alkoholu. W uproszczeniu można jednak powiedzieć, że chodziło głównie o ochronę zdrowia konsumentów, a także poprawę bezpieczeństwa na drogach. Na razie firmy z branży alkoholowej podjęły zdecydowane działania dotyczące prewencji w tym drugim obszarze.

Giełdowa gupa CEDC, numer jeden na polskim rynku alkoholi mocnych, rozkręca właśnie akcję "AlkoCasco — alkomat w każdym aucie". W ramach tej akcji konsumenci w sklepach całej Polski otrzymają milion alkomatów dołączonych do butelek wódki Soplica. Według badań, na które powołuje się CEDC, nawet 20 proc. kierowców wsiada za kółko mimo braku pewności, czy stężenie alkoholu w ich krwi spadło poniżej dopuszczalnego poziomu.

— Wykorzystanie naszej sieci dystrybucji umożliwia nam szerokie dotarcie do konsumentów i szerzenie idei akcji AlkoCasco na ogólnopolską skalę. Dzięki naszym alkomatom aż milion osób będzie mogło wsiąść za kółko z przekonaniem, że nie stanowią zagrożenia na drodze — mówi Paweł Królikowski z CEDC.

Podobne akcje wśród kierowców realizowane są też w innych krajach Europy, m.in. we Francji.

Nie tylko alkomaty

Ograniczyć liczbę nietrzeźwych kierowców chce także Kompania Piwowarska, lider rynku piwa w Polsce. Uruchomiła program "Sprawdź promile", dzięki któremu każdy może za pomocą telefonu sprawdzić, czy i kiedy może wsiąść za kierownicę po wypiciu alkoholu. Trzeba tylko w tym celu wysłać SMS-em pod specjalny numer dane o wieku, płci, wadze i ilości wypitego alkoholu.

Kilka miesięcy wcześniej ruszyła też wielka akcja branży piwowarskiej "Nigdy nie jeżdżę po alkoholu". Dzięki niej na większości opakowań piwa znajduje się symbol z przekreślonym kluczykiem i takie właśnie hasło.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane