Czytasz dzięki

Gość Radia Pin: Andrzej Roter, szef Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 11-08-2005, 13:57

Cezary Szymanek: Gościem Radia PiN 102 FM jest dziś Andrzej Roter - dyrektor generalny Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, organizacji skupiającej banki i usługi pośrednictwa finansowego. Witam panie dyrektorze.

Cezary Szymanek: Gościem Radia PiN 102 FM jest dziś Andrzej Roter - dyrektor generalny Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, organizacji skupiającej banki i usługi pośrednictwa finansowego. Witam panie dyrektorze.

Andrzej Rotter: Dzień dobry. Witam panie redaktorze, witam państwa.

CS: Panie dyrektorze, wczoraj miała zapaść decyzja dotycząca zaskarżenia ustawy antylichwiarskiej do Trybunału Konstytucyjnego. Zapadła?

AR: Panie redaktorze, Radio PiN należy do najlepiej poinformowanych mediów Polsce, aczkolwiek takiej informacji my nie udzielaliśmy, że decyzja zapadnie w naszej organizacji, co do składania wniosku lub nie składania tego konkretnego dnia. Jest rzeczywiście tak, że Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych od początku procedowania z tą ustawą przedkładała wiele opinii, ekspertyz, badań, w tym również ekspertyz prawniczych, pokazujących, że ta ustawa jest po pierwsze bardzo złą. Złą w rozumieniu takim, że skutki społeczne i ekonomiczne tej ustawy będą bardzo złe, ale również pokazujące, że z punktu widzenia prawnego ta ustawa jest, co często w ostatnim czasie słyszy się w mediach - dołączę się do tego głosu- jest bublem prawnym.

CS: Panie dyrektorze, ale wróćmy jednak do tego mojego pierwszego pytania. Rozmawialiście wczoraj w swoim gronie o owej ustawie i rzeczywiście zastanawialiście się nad tym czy zaskarżyć czy nie, prawda?

AR: Dyskusja na temat zaskarżenia będzie toczyła się w przyszłym tygodniu w środę i taką informację mogę państwu przekazać. Natomiast ta dyskusja oczywiście, że toczyła się już wcześniej jakby przy okazji analizowania argumentów prawnych, które wskazują na to, że ta ustawa jest poważnie wadliwa. A wady tej ustawy sprowadzają się nie tylko do wad jakby w relacji do naszej ustawy zasadniczej, czyli do Konstytucji, ale również i do przepisów międzynarodowych, które Polska zobowiązała się przestrzegać. Zatem proszę wybaczyć, że nie odpowiadam wprost na pańskie pytanie tak przygotowane.

CS: Panie dyrektorze wybaczam, ale w takim razie proszę określić prawdopodobieństwo zaskarżenia od 0 do 10

AR: Gdybyśmy próbowali właśnie w taki sposób podchodzić czyli zaskarżenie od 0 do 10 to uważam, i tu znów nie będę odpowiadał wprost na pańskie pytanie - proszę wybaczyć i słuchacze mam nadzieję też mi wybaczą, natomiast w skali od 0 do 10 uważam, że ta ustawa powinna być zaskarżona do Trybunału używając takiego sformułowania. Powinna trafić do Trybunału z wnioskiem o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą w tej skali na poziomie 9.

CS: Panie dyrektorze, powiedział pan, że według posiadanych wstępnie przynajmniej przez was analiz prawnych, ustawa antylichwiarska może być niezgodna z Konstytucją. Z którym dokładnie zapisem?

AR: Tych zapisów jest wiele.

CS: A ten najważniejszy?

AR: Proszę wybaczyć nie będę odpowiadał na takie pytanie. Tych powodów, argumentów jest wiele. Według naszej dotychczasowej analizy jest ich co najmniej kilka, 5-6. W związku z tym proszę pozostawić nam czas i również Trybunałowi Konstytucyjnemu, który mam nadzieję tym się zajmie w takim czasie, by ta ustawa, która jest szkodliwa również społecznie, mogła być jeszcze zweryfikowana przez ustaniem okresu vacatio legis.

CS: To skupmy się takim razie na tym, co będzie po okresie vacatio legis, czyli na tym, co może być za pół roku, jeżeli ustawa wejdzie w życie. Panie dyrektorze, z pana perspektywy i z perspektywy właściwie Polaka, który jak każdy z nas wie, co robić, by obchodzić pewnego rodzaju zapisy. Czy ustawa antylichwiarska jest do obejścia?

AR: To pytanie jest na tyle sugerujące, że pozwolę sobie nie odpowiadać na to pytanie w taki sposób. Natomiast praktyka gospodarcza w krajach gdzie takie ograniczenia funkcjonują natomiast proszę pozwolić też jakby podsumować i to stwierdzenie gdzie funkcjonuje. Bo nawet słuchając, choć nie chcę robić reklamy państwa rozgłośni, proszę wybaczyć po raz kolejny, ale słuchając wypowiedzi pana Żakowskiego - osoby, która jest autorytetem dziennikarskim, która skomentowała głosowanie w Senacie w taki sposób, że we wszystkich cywilizowanych państwach takie ograniczenia funkcjonują, w związku z tym nie widzi powodów, dla których trzeba by się nad tym zastanawiać, to komentując jakby to, chciałbym zwrócić uwagę na to, że na 18 analizowanych państw europejskich, i to była analiza prowadzona również w Sejmie, 11 nie ma żadnych ograniczeń, zatem 7 ma. Przy czym tylko 3 kraje, a mianowicie: Francja, Holandia i Belgia posiadają ją jakby w takiej czystej formie. Natomiast ta forma czysta ograniczeń sprowadza się do tego, że proszę zobaczyć w Holandii i w Belgii tylko kredyty konsumenckie mają takie ograniczenia, ale wyłączone są hipoteczne. Zatem polskie ograniczenia, polska inicjatywa, chce się powiedzieć wyborcza, sprowadza się do tego, że efekt jest taki, że te ograniczenia moją dotyczyć całego obrotu cywilno - prawnego. Czyli jeśli znów proszę wybaczyć, jeżeli pan i ja pożyczymy sobie nawzajem pieniądze, to może się okazać, chociażby tylko dlatego, że znów brakuje nam wiedzy, na to się często powołują wnioskodawcy ustawy. Brakuje nam wiedzy, w związku z tym ktoś z nas trafi do więzienia na 2 lata, dlatego że okazało się, że któryś z nas miał z tej transakcji pożytki przekraczające, np. z 1 tys. zł na miesiąc miał 60 zł, w związku z tym ktoś z nas idzie do więzienia, mogę być to ja.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

CS: Panie dyrektorze, jednak mimo wszystko wrócę do zarzutu, a właściwie do intencji, która przyświeca politykom z Prawa i Sprawiedliwości oraz z SLD konstruujących ową ustawę. A mianowicie, czy tak naprawdę za tym wszystkim, za sprzeciwem środowiska finansowego nie stoi zwykła (mówiąc bardzo potocznym językiem) zwykła pazerność. Bo oto najwyższy kredyt, najwyższe odsetki mogą sięgać w tej chwili maksymalnie 25%. A obydwaj zarówno i pan i ja wiemy, że na rynku zdarzają się pożyczki oprocentowane nawet po kilkaset procent w skali rocznej. A więc czy to przypadkiem nie jest zwykła pazerność?

AR: No proszę zwrócić uwagę, jeżeli zgodnie z tą ustawą, o której teraz rozmawiamy i zgodnie z formułą wyliczenia rocznej rzeczywistej stopy procentowej pan pożyczy mi 150zł na tydzień, a ja panu zwrócę o 10 zł więcej, to ta stopa wynosi ponad 2.400%. W związku z tym, tym razem, proszę zgodzić się, pan pójdzie do więzienia, ponieważ pan osiągnął takie pożytki. Czy te 10 zł to jest bardzo dużo? No zgodnie z tak przeprowadzonym wyliczenieniem bardzo dużo, szalenie dużo. Jest to nadmierny pożytek. Nasi słuchacze niech powiedzą, czy takie rzeczy mogą się zdarzyć w naszym życiu codziennym. Natomiast, to co jest jakby istotnego, to wnioskodawcy mówią o tym, że przeciwdziałając w ten sposób nadmiernemu zadłużeniu, czyli zmniejszając odsetki, niszczą, likwidują źródło powstawania nadmiernego zadłużenia.. Na takie wnioski wnioskodawcy nie przedstawili żadnych argumentów wynikających z badań. Pomimo tego, że środowisko finansowe usilnie prosiło o zlecenie badań, nikt z wnioskodawców nie zdecydował się. Można zadać sobie pytanie: dlaczego? W związku z tym Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych zleciła badania po to, żeby w badaniach ankietowych na reprezentatywnej próbie Polaków, Polacy sami powiedzieli, co jest powodem nadmiernego zadłużenia.

CS: I co powiedzieli?

AR: I powiedzieli, że powodem nadmiernego zadłużenia jest po pierwsze: utarta miejsca pracy, po drugie: okresowe zmniejszenie dochodów. Po trzecie: również pogorszenie sytuacji finansowej pracodawcy. Po czwarte: sytuacje losowe, w tym np. rozwód. W związku z tym proszę powiedzieć, i tu znów po raz czwarty nie obiecuję, że nie będę przepraszał, proszę powiedzieć, czy powinniśmy wprowadzić ustawę, która zakazuje zwolnień z pracy, która zakazuje zmniejszana dochodu, która zakazuje rozwodzenia się, która zakazuje powstawania sytuacji nadzwyczajnej w rodzinie jak choroba.

CS: No panie dyrektorze, znając pomysły naszych polityków wcale nie jest to wykluczone. Tak czy inaczej rozumiem, że czekamy do środy na waszą decyzję w sprawie zaskarżenia ustawy do Trybunału Konstytucyjnego?

AR: Chcę również powiedzieć, że będziemy współpracowali oczywiście z każdym, kto chciałby uchronić polski rynek i polskich konsumentów przez retoryką wyborczą i argumentami, które pochodzą z czasów, które wydawało mi się, że już mijają: oskarżeń o UNRE, zaplutych karłów reakcji itd., bo to takie argumenty w ostatnim czasie się pojawiały, co bardzo boli to środowisko finansowe, które włożyło tyle pracy w przedstawianiu rzeczywistych i merytorycznych argumentów pokazujących, że te ustawy są retoryką wyborczą.

CS: Dziękuję bardzo. Moim gościem był dziś Andrzej Roter, dyrektor generalny Konfederacji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

AR: Dziękuję, pozdrawiam, do usłyszenia.

Radio PiN 102 FM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Polecane