Gospodarka USA pod klifem

KRZYSZTOF WOŁOWICZ DM TMS Brokers
opublikowano: 04-10-2012, 00:00

CO MYŚLI RYNEK

Uwaga rynków finansowych w ostatnim okresie skupiona była na decyzjach banków centralnych. Kolejne rundy luzowania ilościowego przesłoniły zbliżające się nieuchronnie rozstrzygnięcia problemów budżetowych w USA. Na przełomie roku wygasa program zwolnień podatkowych i cięć wydatków budżetowych wprowadzonych jeszcze przez administrację George’a W. Busha, a następnie przedłużonych za kadencji prezydenta Baracka Obamy.

Program ten to tzw. klif fiskalny szacowany na ponad 650 mld USD. Jego główne elementy to wygaśnięcie cięć podatkowych uchwalonych w latach 2001 i 2003 oraz redukcje wydatków w ramach ustawy o kontroli budżetowej uchwalonej w lipcu 2011 r. Wygaśnięcie tych programów stanowi istotny czynnik ryzyka dla perspektyw powoli wychodzącej z kryzysu gospodarki amerykańskiej. Podwyżki podatków i cięcia wydatków bez wątpienia wpłyną na wzrost PKB. W pesymistycznym scenariuszu szacunki biura budżetowego Kongresu USA wskazują, że mogą one wynieść 665 mld USD i stanowić równowartość 4,1 proc. PKB w 2013 r.

Istnieje kilka możliwych scenariuszy rozwiązania tego problemu. Pod uwagę brane jest pozostawienie ustaw w obecnym kształcie, czyli de facto przedłużenie ich działania. To jednak wymagałoby porozumienia głównych partii politycznych, co biorąc pod uwagę fakt głębokich podziałów między republikanami i demokratami w okresie przed i zapewne powyborczym, wydaje się mało prawdopodobne. Republikanie chcą zapobiec wzrostowi stawek podatkowych i proponują poszerzenie bazy podatkowej w celu uzupełnienia utraconych dochodów. Natomiast demokraci optują za cięciami wydatków obronnych i opowiadają się za podnoszeniem stawek podatkowych dla najbogatszych. Ewentualne porozumienie możliwe jest po listopadowych wyborach, ale wtedy będzie już bardzo mało czasu na przeprowadzenie wszystkich niezbędnych zmian legislacyjnych.

Inną opcją jest przesunięcie w czasie decyzji o kilka miesięcy, aby podejmował je już nowy Kongres. Takie rozwiązanie niesie jednak za sobą niebezpieczeństwo negatywnego odbioru przez agencje ratingowe. Odroczenie działań niezbędnych do ograniczenia deficytu może spowodować spadek ocen ratingowych, co istotnie zwiększy niepewność na rynkach finansowych.

Scenariusz zakładający realizację klifu fiskalnego z pewnością byłby korzystny dla amerykańskiego rynku obligacji skarbowych. Wydłużony zostałby okres niskiego wzrostu gospodarczego, a tym samym i obowiązywania niskich stóp procentowych. Wzrosłyby szanse na kolejne rozluźnienie polityki pieniężnej, spadłaby też podaż obligacji skarbowych. Jednak, jak wskazują szacunki biura kongresowego, w połowie przyszłego roku wzrost gospodarczy zbliżyłby się do zera i — co ważniejsze — stopa bezrobocia mogłaby wzrosnąć do 10 proc. w 2014 r. Nie jest to więc zbyt optymistyczna perspektywa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KRZYSZTOF WOŁOWICZ DM TMS Brokers

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy