GPW: Bykom zabrakło sił, by utrzymać rekordy

opublikowano: 22-01-2007, 17:25

Pierwsza sesja nowego tygodnia rozpoczęła się pomyślnie dla inwestorów obstawiających kontynuację hossy, lecz zakończyła się znacznym pogorszeniem obrazu rynku.

Pierwsza sesja nowego tygodnia rozpoczęła się pomyślnie dla inwestorów obstawiających kontynuację hossy, lecz zakończyła się znacznym pogorszeniem obrazu rynku. Potwierdzają się więc nasze obawy wyrażone po sesji piątkowej, że o kolejne rekordy może być trudno.

Już podczas poprzedniej sesji, uwieńczonej nowymi szczytami hossy, niepokoiła obserwowana przewaga spółek tracących na wartości. W poniedziałek ta tendencja nasiliła się. W dół poszły kursy 58 proc. notowanych na GPW spółek, a w górę tylko 37 proc. emitentów.

W odróżnieniu od ostatniej sesji poprzedniego tygodnia, w poniedziałek nie udało się na siłę ustanowić nowych szczytów na zamknięciu. Zamiast tego trzeba było się skupić na ograniczaniu strat, ale i z tym wyszło źle. Tak słabego finiszu nie zapowiadał początek notowań.

W pierwszej fazie sesji wyglądało na to, że weekend zregenerował nadwątlone siły byków. Indeksy ruszyły ostro w górę. WIG20 pierwszy raz w historii zagościł powyżej bariery 3500 pkt. Nie na długo jednak. Wkrótce nadeszło osłabienie, początkowo wyglądające na niegroźne.

Jednak z czasem osuwanie przeistoczyło się w regularną wyprzedaż akcji, co na finiszu zaowocowało 1,21-proc. spadkiem WIG20 i zamknięciem na dziennym minimum 3416,03 pkt. Największe jednak wrażenie robi dzienna rozpiętość wahań wynosząca prawie 104 pkt. Tak duża różnica fatalnie świadczy o kondycji obrońców rynku. Polegli na całej linii.

Nie należy ich jednak jeszcze spisywać na straty. Wystarczy przypomnieć sobie ostatnią pułapkę z 10 stycznia. Wydawało się, że po dużym spadku nic nie uchroni rynku przed pogłębieniem korekty. Tymczasem wystarczyło kilka dobrych sesji na Wall Street, by optymizm amerykańskich inwestorów udzielił się także handlującym akcjami w Warszawie.

Wśród największych spółek wyróżnił się Bioton z 0,9-proc. wzrostem notowań. Inwestorzy ruszyli do odrabiania ponad 30-proc. straty, jakiej dorobili się od połowy listopada. Zdaniem analityków DM BZ WBK akcje są warte 2,75 zł (wcześniej wyceniali je na 3,8 zł). W poniedziałek za akcje biotechnologicznej spółki płacono 2,18 zł.

O 0,6 proc. zdrożały akcje PKN Orlen. Inwestorzy popytem na akcje największej spółki paliwowej odpowiedzieli na drugi z rzędu wzrost ceny ropy naftowej na giełdzie w Nowym Jorku. Powodem zwyżki są spekulacje, że niższe temperatury na północnym-wschodzie USA zwiększą popyt na surowiec.

Najsłabiej zaprezentowała się w poniedziałek Agora, której akcje staniały o 4,0 proc. Początek nowego tygodnia przyniósł kontynuację korekty zapoczątkowanej w piątek. W zeszłym tygodniu akcje Agory podrożały o 7,45 proc., zaś od ostatniego dołka z końca października kurs zwyżkował aż o 49 proc.

Po siedmiu poprzednich sesjach nieprzerwanego wzrostu notowań PKO BP o 9,5 proc. przyszła pora na odpoczynek i częściową realizację zysków. Po tym jak w piątek akcje PKO BP osiągnęły najwyższy w swej historii poziom 48,8 zł, poniedziałek przyniósł 2,7-proc. realizację zysków. ASZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane