GPW chce stanąć na dwóch nogach

Kamil Zatoński
opublikowano: 11-05-2011, 00:00

Inwestorzy spokojnie przyjęli wyniki giełdy z I kwartału. Kurs zmienił się symbolicznie.

Szef giełdy chce spopularyzować rynek instrumentów pochodnych. Z Warsetem będzie trudno — uważają analitycy

Inwestorzy spokojnie przyjęli wyniki giełdy z I kwartału. Kurs zmienił się symbolicznie.

Ludwik Sobolewski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) postawił sobie za cel, by do końca 2012 r. rynek tzw. derywatów stał się drugą nogą biznesu, nie mniej ważną od rynku akcji. Na razie dywersyfikacja przychodów giełdy nie jest duża. W I kwartale udział obrotu akcjami w przychodach ogółem spółki sięgał bowiem aż 58 proc. Udział obsługi obrotu pochodnymi — 15 proc., przy czym za prawie 90 proc. obrotu odpowiadają futures na WIG20. Już wkrótce proporcje mają być zupełnie inne.

— Planujemy zmianę dotychczasowego przekazu, kierowanego do inwestorów, także indywidualnych. Mamy zamiar edukować graczy, by przekonać ich, że instrumenty pochodne nie są tak trudne, jak wydaje się na pierwszy rzut oka. Powinny one stanowić istotne uzupełnienie portfela akcyjnego. Zależy nam na tym, by rynek futures nie był zdominowany przez handel kontraktami terminowymi na indeks WIG20 — mówi Ludwik Sobolewski.

Zdecyduje zagranica

Kamil Stolarski, analityk Espirito Santo, uważa, że kierunek, w którym chce iść giełda, jest słuszny. Ma jednak wątpliwości, czy efekty w wynikach spółki będzie widać tak szybko, jak zakłada prezes GPW.

— Edukacji inwestorów indywidualnych nigdy za wiele, ale moim zdaniem klucz do sukcesu leży w przyciągnięciu zagranicznych graczy na rynek pochodnych. Szanse na to pojawią się jednak dopiero po wprowadzeniu nowego systemu transakcyjnego, który stworzy techniczne możliwości do lepszej obsługi takich produktów, jak kontrakty na akcje oraz opcje na indeksy i akcje. Na rynku powinna się wtedy pojawić nowa grupa graczy, generujących wysokie wolumeny obrotu (tzw. High Frequency Trading — red.) — komentuje Kamil Stolarski.

Premiera nowego systemu transakcyjnego GPW spodziewana jest w drugim półroczu 2012.

Do tego czasu warszawski parkiet może być już absolutnym liderem w regionie, co jest priorytetem strategii władz giełdy.

— Każdy kolejny kwartał potwierdza, że zajmujemy coraz bardziej eksponowaną pozycję w Europie, biorąc pod uwagę wartość obrotów, kapitalizację notowanych spółek, czy liczbę debiutów — mówi Ludwik Sobolewski.

Przychody rosną

Na koniec I kwartału kapitalizacja krajowych spółek, notowanych na GPW wynosiła 144,9 mld EUR, a wartość obrotów akcjami sięgnęła 16,9 mld EUR (najwięcej w historii). Dla porównania — wartość rynkowa spółek, notowanych na drugiej w regonie pod względem wielkości giełdzie w Wiedniu wynosiła 94 mld EUR, a obroty podsumowano na 9,9 mld EUR. Dystans powiększają także kolejne debiuty zagranicznych firm w Warszawie i rosnąca liczba zagranicznych członków giełdy.

Wszystko to przekłada się na coraz lepsze wyniki finansowe GPW. W I kwartale przychody giełdy wzrosły o 28 proc., do 69,2 mln zł (zgodnie z oczekiwaniami analityków), a zysk netto zwiększył się o 45 proc., do 38,6 mln zł. Średnia prognoz analityków wynosiła 35 mln zł. Notowania na publikację wyników nie zareagowały. Dopiero po koniec sesji nieznacznie wzrosły.

— Niespodziewanie dobre wyniki pokazał zależny KDPW, co jest naszym zdaniem powodem różnicy między oczekiwaniami rynku, a faktycznymi wynikami — uważa Robert Maj z KBC Securities.

Na rezultaty zarówno KDPW, jak i samej GPW w I kwartale duży wpływ miało wezwanie na akcje BZ WBK, ogłoszone przez Banco Santander.

— To zdarzenie o charakterze jednorazowym, dlatego w kolejnych kwartałach zyski giełdy będą już nieco słabsze — mówi Kamil Stolarski.

Według prognoz analityka Espirito Santo GPW zarobi w tym roku na czysto 127,6 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu