GPW ciągle jest oazą spokoju

Przemysław Barankiewicz
24-09-2002, 00:00

Mimo zakończenia sesji na minusie, warszawska giełda powoli przyzwyczaja inwestorów do miana oazy spokoju na europejskim rynku kapitałowym. Chociaż nowy tydzień rozpoczął się ponownymi zawirowaniami na parkietach Frankfurtu, Paryża i Londynu (tłumaczyć to można niekorzystnym wynikiem wyborów w Niemczech), sesja na GPW rozpoczęła się znakomicie. Indeks blue chipów, zasilony od poniedziałku papierami PGF Amiki i Optimusa, zbliżył się do 1100 punktów. Powrót pesymizmu na europejskich giełdach nie pozwolił jednak na utrzymanie wzrostów. A szkoda, bo okazja była bardzo sprzyjająca.

Awans wspomnianych firm do indeksu WIG 20 trudno określić na razie jako udany. Ich kursy praktycznie nie drgnęły, ale to dotyczy większości papierów na parkiecie. Gorzej, że łączne obroty wyniosły 367 tys. zł, czyli pięciokrotnie mniej niż wartość handlu samym tylko Elektrimem, który został usunięty z indeksu blue chipów. Wątpliwości co do PGF i Amiki nie mają analitycy Salomon Smith Barney, którzy kwalifikują je do grona średniaków. Cieszy jedynie, że ich raport ocenia producenta sprzętu AGD, wspólnie z Cersanitem i Echem, jako najlepsze inwestycje w segmencie spółek o średniej kapitalizacji.

Ze spółek zgrupowanych w indeksie WIG 20 przez cały dzień najsłabsze były banki i KGHM. Miedź z każdą godziną taniała w Londynie. Z banków drugą sesję z rzędu najlepszy był BIG BG, co tylko częściowo wyjaśnić można spekulacjami na temat odejścia prezesa.

Po kolejnej dobrej rekomendacji rosła wycena Elektrobudowy. Początkowe mocne były też papiery PPWK, bo gracze jednak liczą na porozumienie spółki z wierzycielami. Pod koniec sesji kurs wydawnictwa wrócił jednak do punktu wyjścia. Podobnie było w przypadku Piaseckiego, który odrobił poranne straty po złożeniu wniosku o postępowanie układowe w kolejnej spółce zależnej. Strat nie zrekompensował sobie za to Mostostal Gdańsk, który tracił po informacjach o wnioskach o upadłość.

Sesja potwierdziła opinie analityków technicznych. Coraz częściej wstrzymują się oni z inwestycjami, czekając aż indeks WIG 20 wyjdzie z pasma 1065-1090 punktów. Pierwsze minuty poniedziałkowego handlu przyniosły wybicie w górę z tego nudnego już trendu bocznego. Na trwałą zmianę nastrojów będziemy musieli jednak poczekać do środy. Wówczas znana już będzie decyzja władz monetarnych USA i Polski odnośnie poziomu stóp procentowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW ciągle jest oazą spokoju