GPW: drugi akt dramatu Toory

Przemek Barankiewicz
02-08-2007, 11:20

Aż 30 proc. stracił na otwarciu notowań producent aluminiowych części samochodowych. Powód? 40 mln zł straty w II kwartale. Ale przecież spółka już to sygnalizowała ...

Toora Poland miała 39,7 mln zł straty w II kwartale. Po dwóch kwartałach wyniosła ona 37,0 mln zł. Rok wcześniej spółka wykazywała zyski zarówno w II kwartale (3,6 mln zł), jak i I półroczu (9,91 mln zł).


- Minione półrocze okazało się dla nas bardzo trudnym okresem. Cały prowadzony przez nas proces inwestycyjny okazał się bardziej kosztowny i czasochłonny niż to pierwotnie planowaliśmy. Problemy technologiczne oraz z jakością części produkowanych felg przełożyły się na poziom sprzedaży i obciążyły wyniki finansowe. Do tego, co również w jakieś części związane jest z procesem inwestycyjnym, przeprowadzając inwentaryzację na koniec czerwca wykryliśmy szereg błędów w zarządzaniu magazynami, co w znacznym stopniu wpłynęło na poniesioną stratę - powiedział Francesco Taglietti, członek zarządu Toora Poland.


Efekt? Strata operacyjna Toora Poland wyniosła w II kwartale 34,12 mln zł wobec 4,12 mln zł zysku rok wcześniej. Po dwóch kwartałach strata operacyjna wynosiła 31,58 mln zł wobec 8,6 mln zł zysku w I półroczu ubiegłego roku. Przychody spółki spadły w II kwartale o 4,5 proc. do 68,84 mln zł. Po dwóch kwartałach wynosiły 144,5 mln zł i były o 1,7 proc. wyższe od osiągniętych rok wcześniej.


Rynek zareagował paniczną wyprzedażą. Kolejną w ciągu miesiąca. Co ciekawe, informacja o fatalnej sytuacji Toory powinna być już uwzględniona w cenach akcji po ostatnim komunikacie, który obniżył tegoroczne prognozy sprzedaży o jedną trzecią. Okazało się jednak, że w obecnym, niespokojnym dla giełd okresie, inwestorzy reagują bardzo nerwowo. Kurs po otwarciu spadł o 30 proc. Być może nie wytrzymali inwestorzy finansowi, do niedawna mocno zaangażowaniu w producenta autoczęści. Wydaje się jednak, że kurs Toory zanurkował już za głęboko. Przy obecnej cenie akcji, cała firma wyceniana jest na około 180 mln zł. To niewiele ponad 60 proc. tegorocznej sprzedaży spółki. Chyba, że skala błędów popełnionych przez władze Toory jest jeszcze głębsza niż wynika to z ostatnich komunikatów. I tego zapewne boi się rynek.

ONO

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW: drugi akt dramatu Toory