GPW: Elektrim przyćmił pozostałe spółki

(Artur Szymański)
04-10-2006, 17:16

Środowa sesja była solowym popisem jednego aktora, Elektrimu. Po wzlotach i upadkach ostatecznie akcje podrożały o 23,4 proc.

Środowa sesja była solowym popisem jednego aktora, Elektrimu. Po wzlotach i upadkach ostatecznie akcje podrożały o 23,4 proc. zobacz notowania

Skalę olbrzymiego zainteresowania notowaniami konglomeratu ilustruje porównanie wartości handlu jego akcjami z dużo niższymi obrotami walorami poszczególnych spółek z WIG20. Z rąk do rąk przeszło ponad 11 mln papierów, co jest nowym rekordem w historii notowań Elektrimu. Wartość obrotów akcjami popularnego „Elka” przekroczyła 150 mln zł. Dla porównania handel akcjami takich gigantów jak KGHM czy PKN Orlen nie sięgnął nawet 90 mln zł.

Już od pierwszych sekund środowej sesji wiadomo było czyja gwiazda będzie błyszczeć najmocniej na giełdowym firmamencie. Otwarcie notowań akcji Elektrimu wypadło po kursie 7,5 zł, czyli aż 39,4 proc. powyżej poziomu zamknięcia wtorkowej sesji. Po niespełna godzinie obroty przekroczyły 30 mln zł, co było wartością trzykrotnie wyższą niż akcjami KGHM!

Kupnem akcji inwestorzy reagowali na decyzję wiedeńskiego Trybunału Arbitrażowego, który orzekł że Deutsche Telekom ma zapłacić Elektrimowi kwotę „nie niższą od bieżącej wartości księgowej” za udziały PTC. Później sytuacja zmieniała się jak kalejdoskopie, dzienny wykres notowań Elektrimu przypomina kształtem tor kolejki górskiej. Inwestorzy błyskawicznie reagowali na napływające wieści z rozprawy upadłościowej. Ostatecznie notowania zamknęły się wartością 6,64 zł, co oznacza wzrost kursu o 23,4 proc.

Na duże zainteresowanie ze strony inwestorów Elektrim nigdy nie narzekał. Ma ta spółka liczne grono swoich wielbicieli. Ale dni takie jak dzisiejszy gdy właściciela zmienia kilka-kilkanaście milionów akcji należą do rzadkości. Może to po części wynikać z faktu, że rynek nie znosi próżni, a tak można określić sytuację w jakiej od kilku dni tkwi indeks największych firm GPW. W środę nic się w tej materii nie zmieniło.

Łącznie na akcjach dwudziestu spółek z elity aktywność inwestorów wyraża się kwotą 420 mln zł. Środa była już czwartym kolejnym dniem spadku aktywności największych graczy. Rynek zapada w letarg, co powinno bardzo martwić zwłaszcza gdy dzień wcześniej na giełdzie w USA indeks Dow Jones ustanowił rekord wszech czasów. WIG20 po tak dobrej informacji zza oceanu rozpoczął dzień… spadkiem. W miarę upływu czasu wartość indeksu mozolnie rosła, ale ożywienie nadeszło dopiero w ostatniej godzinie. Ostatecznie indeks sesję zakończył 0,71-proc. zwyżką, która jednak nie zmienia obrazu rynku ani o jotę.

ASZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / GPW: Elektrim przyćmił pozostałe spółki