GPW: Funduszom powinno zależeć na wzroście indeksów

(Artur Szymański)
21-06-2005, 16:59

Wtorkowa sesja przeszła bez echa do historii, na rynku akcji nie wydarzyło się nic szczególnie istotnego. Przed cały dzień trwała mozolna konsolidacja wokół poziomu poniedziałkowego zamknięcia. Zamknięcie notowań było jej naturalnym przedłużeniem, inwestorzy nie wyrwali się z sennej atmosfery.

Wtorkowa sesja przeszła bez echa do historii, na rynku akcji nie wydarzyło się nic szczególnie istotnego. Przed cały dzień trwała mozolna konsolidacja wokół poziomu poniedziałkowego zamknięcia. Zamknięcie notowań było jej naturalnym przedłużeniem, inwestorzy nie wyrwali się z sennej atmosfery.

Wtorek był po prostu drugim dniem odpoczynku po ubiegłotygodniowym przyzwoitym wzroście. WIG20 zakończył wtorek na symbolicznym 0,14-proc. plusie. Przez większą część dnia przebywał powyżej kreski, obroty wzrosły w niewielkim stopniu, bo tylko o 5 proc. do poziomu 415 zł.

Na razie za wcześnie, by ze 100-proc. pewnością stwierdzić czy zatrzymanie wzrostu zamieni się z czasem w głębszą korektę czy też po złapaniu oddechu rynek podejmie na nowo wspinaczkę na wyższe poziomy. Trzeba będzie poczekać na wskazówkę w postaci kształtowania się aktywności inwestorów. Przy tak niskim zaangażowaniu jak podczas dwóch pierwszych sesji tego tygodnia, niewiele da się powiedzieć.

Na razie można ze spokojem śledzić rozwój wydarzeń. Na zdrowy rozum wydaje się, że większe szanse powodzenia mają byki, którym sprzyjać będzie zbliżający się wielkimi krokami koniec drugiego kwartału. Spadek cen akcji w tym czasie byłby wysoce nie na rękę zarządzającym funduszy, które nie miały najlepszych wyników we wcześniejszych miesiącach. Powinny więc teraz mocno zabiegać o podciąganie kursów w ramach sezonowego zjawiska „window dressing”.

Najcięższą kotwicą dla rynku był we wtorek KGHM, ale nie ma się czemu dziwić. Naturalnym jest, że po imponującym wzroście akcjonariusze miedziowego kombinatu zdecydowali się na realizację zysków. Od 18 maja kurs skoczył o prawie 25 proc.

Znów bardzo dobry dzień mieli posiadacze akcji BPH, kurs wzrósł o 1,9 proc. przy ponad 50 mln zł obrotu. Pozostałe banki wypadły słabo – potaniały PKO BP i Pekao. Wśród mniejszych spółek po tygodniowej przerwie w czołówce znów znalazły się Trast Tychy i Swarzędz. Udanie zadebiutowała Decora. Akcje producenta i dystrybutora artykułów wykańczania wnętrz, wzrosły o prawie 5 proc. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW: Funduszom powinno zależeć na wzroście indeksów