GPW: gracze kończą tydzień w kiepskich nastrojach

Sebastian Gawłowski
09-01-2004, 16:25

Nie takiej końcówki tygodnia oczekiwali gracze liczący na efekt stycznia na warszawskiej giełdzie. Po dynamicznym wzroście na początku tygodnia pozostało jedynie wspomnienie. Piątek przyniósł pogłębienie spadków. Zwłaszcza końcówka sesji nie wróży nic dobrego na przyszły tydzień. WIG 20 powinien zejść w okolice 1620 pkt.

Na początku stycznia doszło do nieudanej próby wybicia ponad ważny opór. Dla WIG 20 wynosi on 1677 pkt, a dla kontraktów 1726 pkt. Niepowodzenie kupujących na poziomie bariery, wyznaczanej przez linię łączącą ubiegłoroczne szczyty, może zapowiadać dalsze osłabienie rynku w najbliższym czasie. Dodatkowo rynki bardzo negatywnie zareagowały na dane o amerykańskim bezrobociu, które okazały się znaczne gorsze od oczekiwań. To przybliża rozpoczęcie korekty na giełdach za oceanem, gdzie indeksy rosną niemal nieprzerwanie od początku grudnia.

Wśród największych spółek na warszawskiej giełdzie przeważały spadki. Na plusie były jedynie Pekao i KGHM. Miedziowe akcje, które liderują hossie na GPW, bez powodzenia starały się w ostatnim czasie pokonać poziom 30 zł. Szczególnie słabe były dziś Kęty, Dębica, Agora oraz hotelarski Orbis po obniżeniu rekomendacji przez DI BRE. Słabo prezentują się papiery sektora bankowego i walory spółek informatycznych. Z minusów po południu wydobył się Computerland, jakby gracze przypomnieli sobie że walor ten był jednym z nasilniejszych w czwartek dzięki podpisaniu z TPSA sporego kontraktu.

Na szeroki rynku również przeważały kiepskie nastroje. Większość akcji notowała spadki. Wśród nielicznych rosnących walorów duże zwyżki były udziałem spółek odzieżowych Vistuli i Próchnika. Wzrost zanotował w trakcie sesji CSS, który pozyskał kontrakt na usługi dla TPSA. Mocny był kurs Elektrobudowy, która również zdobyła nowe umowy. Tymczasem na drugim biegunie był Kredyt Bank, którego WZA zatwierdziło emisję 60 mln akcji. Kurs banku jest w długoterminowym trendzie spadkowym i wciąż nie może się otrząsnąć po ujawnieniu konieczności utworzenia gigantycznych rezerw. Bank zapowiedział dziś, że nie planuje utworzenia kolejnych rezerw w pierwszym kwartale. Nie pomogło to kursowi, a dodatkowo dawno kilka domów maklerskich ponowiło zalecenie "sprzedaj" w stosunku do tych papierów.

Nie zawiedli się gracze, którzy nabyli akcje w ofercie publicznej ATM Grupy. Prawa do akcji rozpoczęły giełdową karierę 30 proc. wzrostem, czyli nie gorzej niż grudniowi debiutanci: Redan i Śnieżka.

Czwartkowa sesja przyniosła realizację zysków na walorach największych spółek. Indeks opisujący koniunkturę w tym segmencie rynku ponownie nie zdołał pokonać poziomu 1700 pkt, w którego bezpośredniej bliskości znajdują się ubiegłoroczne szczyty. Pomimo że sesja zakończyła się niewielkimi zmianami trzeba pamiętać, że indeksy rozpoczynały notowania od sporych wzrostów. Znaczący spadek (potwierdzony obrotami) w trakcie czwartkowego handlu wraz ze spadającą gwiazdą z wtorku wróży pogorszenie koniunktury w najbliższym czasie, a nawet zakończenie efektu stycznia. Piątkowa sesja nie zanegowała tych sygnałów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW: gracze kończą tydzień w kiepskich nastrojach