GPW: gracze leczyli skutki środowej euforii

19-04-2007, 17:48

Czwartkowy spadek indeksów na warszawskiej giełdzie wynikł z czynników globalnych. Polscy inwestorzy wzorowali się na  decyzjach graczy z parkietów zachodnioeuropejskich, którzy umiarkowanie skracali pozycje w akcjach. Skłoniły ich do tego spadki na giełdach azjatyckich w wyniku obaw o wzrost stóp procentowych w Chinach.

W czwartek warszawscy inwestorzy leczyli kaca po środowym szaleństwie zakupów. Jak wiadomo, w tym przykrym stanie świadomości niewskazane są zbyt gwałtowne ruchy. Toteż czwartek upłynął na GPW w spokojnej atmosferze. Amplituda wahań WIG20 wyniosła 38 pkt, podczas gdy dzień wcześniej była niemal dwukrotnie wyższa. Czwartkowe wyciszenie nastrojów przyniosło też spadek aktywności. W sumie był to dzień spokojnej korekty.

Z największych spółek intensywnie handlowano tylko walorami KGHM. Obroty przekroczyły wartość 243 mln zł, podczas gdy drugiej w tej klasyfikacji Telekomunikacji Polskiej - niespełna 90 mln zł. Na koncie PKN Orlen obroty nie wyniosły nawet 40 mln zł. Więcej zgromadził np. PC Guard (43 mln zł), którego kapitalizacja wynosi około 160 mln zł. To tyle co nic przy wartości rynkowej płockiej rafinerii wynoszącej 21 mld zł. Pokazuje to dobrze skalę braku zainteresowania akcjami gigantów podczas przedostatniej sesji tygodnia.

Słabo wypadły banki za wyjątkiem PKO BP. Największy detalista w branży jako jedyny uchronił się przed spadkiem notowań. Akcje zdrożały o 0,4 proc. do 47,8 zł, podczas gdy subindeks WIG-Banki poszedł w dół o 1,0 proc. W rodzinie indeksów i subindeksów tylko WIG-Budownictwo nie zakończył dnia na czerwono.

Powodzeniem cieszyły się akcje Projprzemu (+9,6 proc.), Budimexu (+7,5 proc.), Mostostalu Warszawa (+4,9 proc.), a z komponentów WIG20 najmocniejszy był Polimex-Mostostal. Czwartkową sesję akcje przedsiębiorstwa kierowanego przez Konrada Jaskółę uwieńczyły ustanowieniem rekordu 250,9 zł (+1,2 proc.). To potwierdzenie znanej prawdy mówiącej, że wolniejszy wzrost jest bardziej trwały. Dzień wcześniej w ciągu sesji płacono nawet 274 zł, ale na zamknięciu rekordu nie było.

Jeszcze niedawno wydawało się, że Bioton na dobre pożegnał się ze wsparciem 2 zł, od którego odbił się w styczniu dochodząc do 2,4 zł w drugiej połowie lutego. Tymczasem znów trzeba bronić kurs przed przebiciem wsparcia. W czwartek akcjonariuszom biotechnologicznej spółki ta sztuka udała się. Na zamknięciu wartość akcji wzrosła o 1 proc. do 2,05 zł.

Znów słabo zaprezentował się TVN z 2,7-proc. stratą. Od prawie dwóch tygodni telewizja serwuje akcjonariuszom wyjątkowo nudny spektakl. Kurs drepcze w miejscu. Przedłużająca się konsolidacja w końcu zaowocuje wybiciem, a im dłużej będzie ona trwała tym późniejszy ruch będzie bardziej dynamiczny. Na razie jednak nie sposób przewidzieć jego kierunku.

Przestrogą dla akcjonariuszy TVN niech będzie zachowanie kursu Pekao. Inwestorom przez kilka dni brakowało sił do poprawienia rekordu i w końcu zemściło się to wybiciem dołem z konsolidacji. W ciągu dwóch dni wartość akcji spadła do poziomu z 22 marca. Dziś notowania Pekao spadły o 2,3 proc. do 253 zł, najmocniej z giełdowych banków. ASZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / GPW: gracze leczyli skutki środowej euforii