GPW: GTC najlepszy wśród blue chipów, Agora na szarym końcu

(Artur Szymański)
opublikowano: 07-02-2006, 17:15

W dobrych nastrojach zakończyli inwestorzy wtorkową sesję na warszawskiej giełdzie, choć przez większą część dnia mieli raczej powody do zmartwień. Po niezłym otwarciu WIG20 zaczął bowiem oddawać dorobek poprzedniego dnia, lecz od południa inicjatywa ponownie przeszła w ręce kupujących, którzy swoją przewagę udokumentowali 0,54-proc.

W dobrych nastrojach zakończyli inwestorzy wtorkową sesję na warszawskiej giełdzie, choć przez większą część dnia mieli raczej powody do zmartwień. Po niezłym otwarciu WIG20 zaczął bowiem oddawać dorobek poprzedniego dnia, lecz od południa inicjatywa ponownie przeszła w ręce kupujących, którzy swoją przewagę udokumentowali 0,54-proc. wzrostem głównego indeksu GPW na finiszu notowań.

WIG20 zakończył drugą sesję tygodnia 2,57 pkt powyżej poziomu 2850 pkt. Oznacza to minimalne poprawienie czwartkowego dziennego szczytu. To dobry sygnał, lecz o znaczącej poprawie humorów będzie można mówić dopiero po pełnym odrobieniu strat, najlepiej z nawiązką, z czarnego wtorku 31 stycznia. WIG20 musiałby wrócić w okolice 2940 pkt, do czego brakuje ponad 3 proc. Nie jest to wprawdzie duży dystans, ale patrząc na spadek aktywności inwestorów w ostatnich dniach, mogą być z tym problemy.

Kupujący nie są już tak mocni jak w drugiej połowie stycznia. Rany odniesione tydzień wcześniej ciągle jeszcze są świeże. Jak wiadomo najlepszym lekarzem jest czas, wydaje się więc możliwe, że będzie on działał na korzyść odbudowania pozycji byków. Być może temu służy konsolidacja, w jaką wszedł rynek w drugiej połowie ubiegłego tygodnia.

Także na giełdach zachodniej Europy inwestorzy ostatnich kilka dni przeznaczyli na odpoczynek po biciu rekordów pierwszego dnia lutego. Korekta w Eurolandzie ma spokojny charakter. Jeśli po kilku dniach trend wzrostowy zostałby wznowiony, mogłoby to dobrze przysłużyć się także rynkom naszego regionu. Miarą sentymentu, jakim inwestorzy zagraniczni darzą polski rynek, jest złoty. We wtorek polska waluta lekko osłabiła się w stosunku do euro i dolara, ale nie wykracza to poza granice obserwowanej ostatnio stabilizacji.

Udany dzień mieli akcjonariusze Biotonu, spółki która została Giełdową Spółką 2005 Roku „Pulsu Biznesu” w sondażu Pentora. Akcje biotechnologicznej firmy podrożały o 1,75 proc. do 17,4 zł. Dobrze zaprezentowały się też akcje spółek surowcowych, na czele z KGHM. Kombinatowi sprzyja rekordowo droga miedź. Kurs lubińskiej spółki skoczył o ponad 1 proc. do 75,3 zł. Wzrost mógłby być wyższy gdyby nie groźba strajku pracowników domagających się podwyżek płac.

Cieniem na notowaniach banków kładzie się polska skarga do Trybunału Sprawiedliwości na decyzję Komisji Europejskiej w sprawie UniCredito. Akcje Pekao, PKO BP i Banku BPH nie wzięły udziału we wtorkowym wzroście. Najmocniej potaniały akcje Agory. Na zamknięciu za walor wydawcy „GW” płacono 61 zł, czyli 1,6 proc. mniej niż dzień wcześniej. Inwestorzy kierują się zaleceniem DI BRE Banku, który radzi redukować udział akcji Agory w portfelach.

Najlepszą inwestycją dnia spośród komponentów WIG20 były akcje GTC, które podrożały o 5,5 proc. do 229 zł. Analitycy i akcjonariusze spodziewają się bardzo dobrych wyników za IV kwartał. Oczekiwania mówią o ponad 200-mln zł zysku netto, podczas gdy przed rokiem deweloper zarobił 76,3 mln zł.

Aż o 43,3 proc. do 4,86 zł wystrzelił kurs Elektrimu po doniesieniach prasy, jakoby spółka była bliska zawarcia kompromisu z Vivendi w sprawie PTC. Vivendi miałoby się stać posiadaczem 48 proc. udziałów w PTC, zaś Elektrim w zamian otrzymałby środki na spłatę obligatariuszy oraz kilka milionów dolarów na prowadzenie działalności.

Drugi wynik dnia wypracował Ekodrob, którego walory poszybowały o 26,5 proc. do 6,2 zł. W ten sposób inwestorzy nagrodzili dobre wyniki w IV kwartale. Iławskie Zakłady Drobiarskie zarobiły na czysto ponad 1,3 mln zł Po czterech kwartałach zysk wyniósł 1,6 mln zł. Przychody ze sprzedaży wzrosły w ubiegłym roku o 35 proc. do 162,7 mln zł. Zysk operacyjny ukształtował się na poziomie 4,3 mln zł.

Wczorajsza gwiazda Ampli, dziś straciła blask. Wczorajszego ponad 45-proc. wzrostu nie uzasadniała żadna wiadomość fundamentalna, zwyżka miała czysto podłoże spekulacyjne. Dziś górę wzięła ochota do realizacji zysków. Kurs spadł o ponad 15 proc. Niewiele mniejszych spadków doświadczyli też akcjonariuszy Muzy, Swissmedu czy Capital Partners. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane