GPW: Indeks WIG 20 wrócił do wczorajszego zamknięcia

Sebastian Gawłowski
17-10-2003, 12:10

Początek piątkowej sesji przyniósł pogłębienie spadków z końcówki wczorajszej sesji. Nie ma śladu po świetnej atmosferze jaka panowała w poprzednich dniach. Indeks WIG 20 zamiast walczyć ze szczytami hossy przetestował wsparcie na poziomie 1630 pkt.

Większość spółek z indeksu WIG 20 jest notowana czerwono. Szczególnie słaby jest lider październikowych wzrostów KGHM. Od początku października kurs miedziowych akcji zyskał ponad 30 proc. Realizacja zysków zabrała już blisko trzecią część zwyżki. Honor rynku stara się ratować Pekao. Na plusie są również Computerland i Prokom. Dalsza część sesji może przynieść próby podciągania rynku i badania nastrojów graczy po wczorajszym dniu.

Inwestorzy będą ostrożni po słabej końcówce wczorajszych notowań. Po okresie bezkarnego zachowania handlujących na rynek akcji ze zdwojoną siłą powróciły gospodarcze i polityczne czynniki ryzyka oraz związane z tym dalsze osłabienie złotego na rynku walutowym. Zdecydowanego kierunku nie wskazała graczom wczorajsza sesja za oceanem, gdzie zmiany indeksów nie przyniosły żadnych rozstrzygnięć.

Wczorajsza sesja przyniosła mocną przecenę w końcówce. Rynek zachwiał się pod wpływem plotki, że do dymisji podał się premier Leszek Miller. Indeks największych spółek WIG 20 skierował się na południe zamiast ponownego ataku na psychologiczny poziom 1700 pkt i dotychczasowe szczyty hossy. Wyraźnie mniejsze niż w poprzednich dniach obroty sugerują, że nie wszyscy główni rozdający na warszawskiej giełdzie przestraszyli się pogłoski. Zwłaszcza, że spadek był w dużym stopniu efektem sprzedawania koszyków akcji. Arbitraż z kontraktami utrzymującymi wyśrubowaną bazę w porównaniu do indeksu robi furorę na GPW.

W efekcie realizacji zysków, która rozpoczęła się w środę po południu, indeks WIG 20 zanotował dynamiczny odwrót z okolic szczytów hossy. W oczy inwestorom zaczęło zaglądać widmo podwójnego szczytu. Chociaż na wróżenie zakończenia dotychczasowego trendu jest jeszcze stanowczo za wcześnie, wygląda na to że najbliższe dni na giełdzie to będzie prawdziwa wojna nerwów. Czynniki makroekonomiczne z problemami budżetowymi na czele będą silną przeciwwagą dla ogromnego apetytu inwestorów na hossę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW: Indeks WIG 20 wrócił do wczorajszego zamknięcia