GPW: inwestorzy czekają na wyniki banków

20-02-2007, 17:47

Niestety, tylko przez jedną sesję na wyobraźnię i decyzje inwestorów miały wpływ bardzo dobre dane o produkcji przemysłowej i optymistyczne szacunki wzrostu PKB w I kwartale.

Niestety, tylko przez jedną sesję na wyobraźnię i decyzje inwestorów miały wpływ bardzo dobre dane o produkcji przemysłowej i optymistyczne szacunki wzrostu PKB w I kwartale.

We wtorek giełdowi gracze mogli kontynuować dobrą passę z pierwszego dnia tygodnia, gdyby na przeszkodzie nie stanęły spadki indeksów giełd zachodniej Europy. Tamtejsi inwestorzy skracali pozycje w akcjach słusznie spodziewając się słabego wznowienia handlu w USA po przedłużonym weekendzie.

Warszawskim inwestorom zabrakło wiary we własne możliwości. W obliczu ochłodzenia klimatu do inwestycji na rynkach kapitałowych naszych zachodnich sąsiadów, inwestorzy na GPW zdali sobie sprawę że nie mają co liczyć na wsparcie kapitału zagranicznego. Najwidoczniej uznali, że nie ma co na siłę pchać kursów akcji w Warszawie pod prąd ogólnoeuropejskiej tendencji spadkowej.

WIG20 po całodziennym osuwanie wtorkową sesją zakończył na poziomie 3392,68 pkt, czyli 1,13 proc. niżej niż dzień wcześniej. Nic jednak wielkiego się nie stało, obraz rynku nie uległ zasadniczej zmianie. Największe szkody indeksom poczyniły banki. Spadkom notowań tych pierwszych zgodnym z tempem zjazdu WIG20 towarzyszyły największe obroty.

Zdradza to niepokój, z jakim akcjonariusze banków czekają na publikacje wyników. Być może to właśnie w zależności od dokonań w IV kwartale, którymi spółki tej branży pochwalą się w tym tygodniu zależeć będzie krótkoterminowy trend na giełdzie. Dziś skonsolidowany raport publikują Pekao i Bank BPH, w czwartek BZ WBK, a dzień później PKO BP.

Najlepszą inwestycją dnia wśród największych spółek był TVN, który dał zarobić 6,2 proc. Po lepszych od oczekiwań wynikach Agory inwestorzy ruszyli na zakupy walorów konkurenta z branży spodziewając się jeszcze lepszych rezultatów TVN w IV kwartale. Medialna spółki, której szefem jest Mariusz Walter, wynikami pochwali się w środę. Wartość akcji skoczyła do 26,4 zł, a na wykresie powstała spora luka hossy 25,1-25,85 zł.

Kurs Kęt kontynuował we wtorek odbicie zapoczątkowane podczas pierwszej sesji tygodnia. Ale tempo zwyżki notowań przetwórcy aluminium wyraźnie zwolniło. Inwestorzy mają jeszcze dużo strat do odrobienia. Na początku lutego akcje kosztowały 200 zł, we wtorek 180,3 zł po 0,5-proc. wzroście.

Najmocniej potaniały akcje Netii, o 4,6 proc. do 4,58 zł. Kłopoty Telekomunikacji Polskiej, która ma zostać ukarana przez UKE rekordową karą, nie wpływają na wzrost atrakcyjności konkurencyjnej Netii w oczach giełdowych inwestorów. Od połowy października jej notowania znajdują się w trendzie spadkowym.

Akcjonariusze PKN Orlen mają twardy orzech do zgryzienia. Kurs płockiej rafinerii po 3,1-proc. spadku pogłębił lutowe dołki i jeśli szybko do akcji nie wkroczą kupujący to następne w kolejce będą minima z połowy czerwca. Wówczas za akcję najmniej płacono 43,7 zł. Obecnie akcje są warte 1,55 zł więcej. ASZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / GPW: inwestorzy czekają na wyniki banków