GPW: kiepskie dane z USA wywołały większą podaż

opublikowano: 17-01-2003, 15:33

Seria złych danych makro z USA przekonał inwestorów w Europie, że na wzrosty za oceanem podczas dzisiejszej sesji nie ma co liczyć. Nic dziwnego, że popyt, który wcześniej dawał o sobie znać na GPW, całkowicie oddał pole podaży.

W pierwszej połowie sesji obraz rynku dawał nadzieje, że spadki na warszawskiej giełdzie nie pogłębią się znacznie mimo nie najlepszych sygnałów z innych europejskich parkietów. Wydawało się, że WIG 20 nie oddali się znacznie od poziomu 1200 pkt. Tak się jednak nie stało, a spowodowały to wiadomości z USA. Pierwszym sygnałem do wyprzedaży były słabe wyniki General Motors, który zanotował największy spadek zysku od 9 lat. Kolejnymi gorsze niż oczekiwano dane o deficycie handlu zagranicznego, produkcji przemysłowej i wykorzystaniu mocy produkcyjnych.

Na warszawskiej giełdzie największe straty poniosły spółki branży komputerowej. Wyraźnie większe niż w przypadku innych spółek spadki kursów zanotowały Softbank, Computerland i Comarch. W drugiej fazie notowań wzrosła podaż papierów TP SA, PKN Orlen i Pekao, na które przypadała prawie połowa obrotów rynku. Wartość handlu papierami w trakcie piątkowej sesji jest wyraźnie niższa niż na poprzedniej sesji, co można odebrać jako pozytywny sygnał.

MD

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / GPW: kiepskie dane z USA wywołały większą podaż