Czytasz dzięki

GPW: kierunek wskaże BUX i złoty

(Artur Szymański)
opublikowano: 06-09-2005, 09:30

Na około pół godziny przed otwarciem sesji na GPW najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się kontynuacja spadku z końcówki wczorajszych notowań. Na sporym minusie bowiem otworzył się węgierski BUX, traci również złotówka.

Na około pół godziny przed otwarciem sesji na GPW najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się kontynuacja spadku z końcówki wczorajszych notowań. Na sporym minusie bowiem otworzył się węgierski BUX, traci również złotówka.

Wczoraj na finiszu sesji to właśnie spadek indeksu rynku budapeszteńskiego w połączeniu ze złotym oddającym dorobek porannej części notowań sprawił, że WIG20 zanotował 0,9-proc. stratę. Zamknięcie wypadło na dziennym minimum, co na pewno nie może napawać optymizmem na dziś.

Pocieszeniem jest natomiast fakt, że obniżce towarzyszyły obroty trzykrotnie mniejsze niż podczas piątkowego wzrostu. Mniejsza aktywność inwestorów spowodowana była świętem pracy w Stanach Zjednoczonych. Sesji na Wall Street nie było, więc nie mamy istotnej wskazówki na dziś. Indeksy giełd zachodnioeuropejskich zaczęły wtorek na niewielkim plusie.

Nas jednak bardziej interesować będzie zachowanie giełdy węgierskiej, która otwierając się wcześniej – daje przesłanki warszawskim inwestorom jakim sentymentem zagranicznych graczy cieszy się nasz region Europy. Inna sprawa, że owe przesłanki często są mylące.

Dość przypomnieć, że wczoraj na otwarciu BUX zyskał 0,5 proc., lecz już przed otwarciem notowań na GPW notował spadek. Dziś dla odmiany wystartował na 0,8-proc. minusie, ale jakby starał się podnosić. Kontrakty terminowe na WIG20 wystartowały bez zmiany wartości. Kolejne minuty przynoszą jednak minimalny spadek o 5 pkt. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane