GPW: Korekcie towarzyszy spadek obrotów

Artur Szymański
09-03-2004, 14:07

Przebieg wtorkowej sesji potwierdza dotychczasowe obserwacje, że zagraniczny kapitał nie ma w zwyczaju gościć w Warszawie krócej niż przez jedną sesję, ale nie dłużej niż przez trzy.

Wtorek przynosi korektę piątkowo-poniedziałkowego wzrostu. Wywołał go kapitał zagraniczny, o czym przekonuja obroty. W piątek wartość handlu zamknęła się kwotą 604 mln zł, w poniedziałek biciu tegorocznego szczytu towarzyszyła aktywność wyższa o kolejne 136 mln.

To już czwarty tegoroczny zryw w górę, który w głównej mierze zawdzięczamy kapitałowi zagranicznemu Ten ostatni trwał dwa dni, co wpisuje się w schemat fali wzrostowej 2004 r. Po dwóch-trzech sesjach ostrej jazdy bez trzymanki następują coraz krótsze korekty. Po procentowych wzrostach indeksu widać, że apetyty graczy ograniczają coraz bardziej wyśrubowane ceny akcji.

W pierwszym 2-dniowym ruchy do góry (2 i 5 stycznia) WIG20 zyskał prawie 7 proc., w następnym (8-10 lutego) indeks skoczył o 5 proc. Przy trzecim szturmie (27 lutego – 1 marca) WIG20 zanotował 6,3-proc. skok. Podczas dwóch ostatnich sesji wskaźnik blue chipów zyskał w sumie nieco ponad 3 proc., ale za to wczoraj po raz pierwszy od trzech lat WIG20 znalazł się ponad poziomem 1800 pkt.

Dzisiejszemu kontynuowaniu zwyżki przeszkodziły dwa główne czynniki. Po pierwsze nastroje pogorszyły spadki na giełdzie w USA, gdzie inwestorzy obawiają się, że akcje niektórych spółek, szczególnie z sektora technologicznego, są przeszacowane. Według analityków powodem poniedziałkowych spadków była również nerwowość z jaką inwestorzy czekają na uaktualnienie prognozy kwartalnej przez Texas Instruments. Po drugie, szaleńczym wzrostom w Warszawie nie sprzyja dojście do lokalnych szczytów w Warszawie i ogólne duże wykupienie rynku.

Nie ma jednak mowy o odwróceniu trendu. Nadal jesteśmy w hossie, ale dziś mamy do czynienia z realizacja zysków. Dzień lub jeszcze lepiej kilka sesji odpoczynku przyda się rozgrzanemu rynkowi. Nie ma wielkiej chęci do sprzedaży papierów gigantów rynku. Obroty akcjami blue chipów wynoszą zaledwie 150 mln. Na całym rynku wartość wymiany sięga 270 mln zł.

Niemały w tym udział ma wczorajszy bohater – Stalexport. Wczoraj obroty papierami spółki przekroczyły 70 mln zł, a kurs zyskał 22 proc. dzięki świetnej koniunkturze na rynku handlu wyrobami stalowymi. Dziś zwyżka notowań nie jest już imponująca, ale obroty ponownie robią wrażenie. Przekroczyły 30 mln zł, co plasuje Stalexport na drugim miejscu podium pod względem wartości wymiany zaraz za Prokomem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW: Korekcie towarzyszy spadek obrotów