GPW: Maluchy i średniaki harcowały pod nieobecność grubych ryb

18-06-2007, 17:16

Pierwszego dnia pod rządami wrześniowej serii kontraktów terminowych na WIG20 inwestorom nie paliło się do handlu akcjami spółek tworzących indeks. Obroty podsumowano na zaledwie 580 mln zł, podczas gdy w piątek aktywność graczy była 3,5-krotnie większa. Tak znaczący spadek obrotów zdarza się bardzo rzadko. Świadczy o zakręceniu kurka z dopływem świeżego kapitału. Oby nie na długo.

Wygląda na to, że duża część inwestorów postanowiła poczekać na dalszy rozwój wydarzeń po tym ostatniego dnia ubiegłego tygodnia indeksy GPW (poza mWIG40) ustanowiły rekordy hossy. Pierwsza połowa poniedziałkowych notowań przyniosła co prawda wyśrubowanie przez WIG20 rekordu intra day do 3848,36 pkt, ale zwyżka nie wyglądała przekonująco właśnie przez brak zaangażowania poważnych kapitałów.

Czym to grozi inwestorzy przekonali się na półmetku sesji, gdy WIG20 najpierw wyhamował pozytywną tendencję, a następnie - tropem giełd zachodnioeuropejskich - dorobek byków zaczął topnieć w oczach, by ostatecznie zakończyć dzień na minusie. Ujemnemu zakończeniu sesji przysłużył się nie najlepszy start notowań w USA, gdzie po neutralnym otwarciu inwestorzy w kolejnych kilkudziesięciu minutach skłonili się ku zamianie akcji na gotówkę.

WIG20 stracił 0,51 proc. Nie zmienia to jednak dramatycznie obrazu rynku. Póki co można mówić o chwili słabości byków, nic więcej. Z cienia gigantów wyłoniły się natomiast spółki średnie a zwłaszcza małe. mWIG40 poszedł w górę o 0,3 proc., co jednak nie wystarczyło do poprawienia dotychczasowego rekordu. Sztuka ta natomiast udała się sWIG80, który podciągnął piątkowy szczyt hossy o kolejne 0,9 proc. Sześć spółek zanotowało ponad 10-proc. zwyżki wartości, a jedna z nich - Hawe - zdrożała o równe 20 proc.

Nie zwalniają tempa akcje KGHM, najlepszej inwestycji ubiegłego tygodnia spośród komponentów WIG20. Zwyżka ceny miedzi premiuje notowania spółki pozyskującej kruszec. Walory są najdroższe od ponad roku! Po 2,1-proc. zwyżce kosztują 124,1 zł, do rekordu 135 zł z 11 maja 2006 r. brakuje zwyżki o 8,8 proc.

Rzutem na taśmę akcje Banku BPH zakończyły poniedziałek najwyższym kursem sesji 1004 zł. Tym samym spółka przerwała serię siedmiu sesji spędzonych poniżej czterocyfrowej wartości. Od ostatniego lokalnego dołka 905 zł z 17 maja kurs odbił o 11 proc. z czego dziś walory zdrożały o 3,5 proc.

Na niewiele się zdała pochlebna rekomendacja Erste Banku dla Biotonu z ceną docelową 2,25 zł. Analitycy zalecają akumulowanie akcji biotechnologicznej spółki, jednak w poniedziałek akcjonariusze raczej pozbywali się ich z portfeli. W ślad za tym kurs Biotonu spadł o 2,0 proc. do 1,92 zł.

Cersanit, jedna z mniejszych spółek w WIG20, nie może wyjść z cienia większych sąsiadów i od kilku dni nie cieszy się większym zainteresowaniem inwestorów. Wręcz przeciwnie, producent ceramiki łazienkowej cierpi na brak popytu. W poniedziałek obroty akcjami wyniosły żenujące 3,2 mln zł. Akcje staniały o 2,6 proc. do poziomu 46,65 zł. ASZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / GPW: Maluchy i średniaki harcowały pod nieobecność grubych ryb