GPW: na Interferiach najwięcej zarabiają członkowie zarządu

KZ
02-08-2007, 11:26

Akcje Interferii potaniały w lipcu 15 proc., wynikami za drugi kwartał spółka nie rozpieściła, a prawdopodobnie jedynymi, których nie wprawia to w złe samopoczucie, są zmieniający się co jakiś czas członkowie zarządu, otrzymujący hojne wynagrodzenia i odprawy.

Waldemar Czechowski-Jamroziński jest już trzecim prezesem dolnośląskiej firmy w ciągu ostatnich piętnastu miesięcy. Równie często zmieniali się wiceprezesi. Jeśli nie odchodzili z własnej woli, wiązało się to z koniecznością wypłat odpraw. Dla spółki o tak mizernych wynikach kwoty rzędu kilkuset tysięcy są niebagatelne, ale najwyraźniej martwi to tylko drobnych akcjonariuszy, coraz bardziej rozczarowanych (sądząc po spadku kursu) sposobem zarządzania hotelarską firmą.

Na początku ubiegłego roku w spółce wymieniono cały zarząd, co pociągnęło za sobą konieczność wypłaty odszkodowań w wysokości 600 tys. zł. Był to czynnik, który w największym stopniu zaważył na obniżeniu (i tak - jak się później okazało - niewykonanej) prognozy zysku za 2006 r. W lutym tego roku odwołano prezesa (zarabiał średnio 20,6 tys. miesięcznie) i wiceprezesa
(17,7 tys.), a na odprawy dla nich zawiązano w sumie 213 tys. zł rezerw.
Jeden z powołanych wtedy członków władz złożył kilka dni temu rezygnację.
Zastąpiło go dwóch nowych wiceprezesów. Jednym z nich jest 31-letni Andrzej Pawłuszek, absolwent nauk politycznych, w latach 2001-2004 dyrektor biura poselskiego Adama Lipińskiego.

Tymczasem wyniki spółki w drugim kwartale nie są zadowalające. Odnotowano minimalny (2,5 proc.) wzrost przychodów do 8,2 mln zł. Mimo sprzedaży części majątku, poniesiono stratę operacyjną (33 tys. zł), co powiększyło ujemny wynik za pierwsze półrocze do 1,0 mln zł (rok temu było 0,5 mln zł zysku).
Strata netto za ostatnie trzy miesiące sięgnęła 520 tys. zł.

- Spółka zanotowała dodatnią dynamikę przychodów względem ubiegłego roku, co odbieramy pozytywnie: mimo zwiększenia bazy hotelowej dopiero w II połowie roku już teraz widać poprawę przychodów. Rozczarowujący jest jednak poziom
EBIT: spodziewaliśmy się niewielkiego, ale zysku, a spółka zanotowała stratę. Wpływa to na niewielką tylko poprawę marży EBITDA względem I kw., który jest sezonowo dużo słabszy, niż II kw. (9,1% względem 8,7%), ponadto cała prawie poprawa wynika ze wzrostu amortyzacji o 6%. Niska rentowność nie jest dobrym prognostykiem na przyszłość i wyjaśnia częściowo dlaczego zarząd mimo dwukrotnie niższej od oczekiwanej straty netto w I półroczu nie chce podnieść prognoz na cały rok - komentuje Dorota Puchlew, analityk DM PKO BP.
KZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW: na Interferiach najwięcej zarabiają członkowie zarządu