GPW: na otwarciu indeksy mogą spaść

(Artur Szymański)
01-06-2005, 09:13

Przed startem notowań akcji na środowej sesji warszawskiej giełdy trudno raczej o optymizm. Większość czynników przemawia bowiem za spadkowym scenariuszem – zarówno wczorajsze dane makro, dzisiejsze osłabienie złotego, spadki na Wall Street, jak również przesłanki z analizy technicznej.

Przed startem notowań akcji na środowej sesji warszawskiej giełdy trudno raczej o optymizm. Większość czynników przemawia bowiem za spadkowym scenariuszem – zarówno wczorajsze dane makro, dzisiejsze osłabienie złotego, spadki na Wall Street, jak również przesłanki z analizy technicznej.

Dziś rano inwestorzy giełdowi będę mieli sposobność zareagować na wczorajsze dane opublikowane przez GUS w momencie zamknięcia wtorkowej sesji. Wzrost produktu krajowego brutto o raptem 2,1 proc. w ujęciu rocznym to wynik gorszy niż przewidywali najwięksi pesymiści. Analitycy spodziewali się średnio wzrostu o 2,9 proc. Najbardziej martwi mizerny wynik inwestycji, które wzrosty tylko o 1 proc. Nadal motorem gospodarki pozostaje więc eksport.

Złoty po publikacji danych przyspieszył osłabianie do dolara i zaczął tracić do euro. Dziś rano polska waluta kontynuuje tę negatywną tendencję, co kiepsko wróży otwarciu notowań na GPW. Kolejną złą dla posiadaczy akcji przesłanką jest spadek na giełdzie nowojorskiej. Dow Jones stracił na zamknięciu 0,7 proc., a Nasdaq obniżył wartość o 0,35 proc. Humory popsuła publikacja niższej od oczekiwań wartości wskaźnika aktywności w rejonie Chicago.

Indeksy giełd Europy Zachodniej środę rozpoczęły jednak na niewielkich plusach. Na 8-pkt minusie natomiast wystartowały nasze kontrakty terminowe, co sugeruje słabszy początek sesji na rynku kasowym GPW. Kolejny kamyczek do ogródka niedźwiedzi to przesłanki płynące z analizy technicznej.

W poniedziałek na wykresie WIG20 ukształtowała się świeca o płaskim korpusie, jako że poziom zamknięcia sesji był równy wartości otwarcia. Tzw. doji – które pojawiło się po wzroście w piątek – sygnalizuje, że rynkowi zaczyna brakować sił do kontynuacji wzrostu. Wczorajsza sesja potwierdziła to wskazanie. Nie udało się wczoraj nawet naruszyć oporu 1930 pkt na WIG20, który broni dostępu do psychologicznej bariery 2000 pkt. Wzrosły za to obroty, co przy spadku indeksów nie jest najlepszym prognostykiem. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / GPW: na otwarciu indeksy mogą spaść