GPW: Najgorsze za nami?

(Paweł Kubisiak)
14-06-2006, 17:47

Przebieg dzisiejszych notowań pokazał, że przynajmniej w krótkim terminie spadki mogą zostać wyhamowane. Dziś niewiele zabrakło, by po sześciu spadkowych sesjach WIG20 wreszcie zakończył notowania wzrostem

Przebieg dzisiejszych notowań pokazał, że przynajmniej w krótkim terminie spadki mogą zostać wyhamowane. Dziś niewiele zabrakło, by po sześciu spadkowych sesjach WIG20 wreszcie zakończył notowania wzrostem. Dopiero na fixingu wartość indeksu blue chipów została skorygowana i zamiast zwyżki o 0,22 proc. do 2551 pkt, wskaźnik zatrzymał się 0,33 proc. pod kreską, na poziomie 2536,93 pkt.

Kluczowe dla przebiegu sesji były dane dane o inflacji w USA, publikowane o godz. 14.30. Okazały się zgodne z oczekiwaniami (inflacja w maju wyniosła 0,4 proc., inflacja bazowa 0,2 proc. wobec prognozowanych 0,3 proc.). Rozwiały one resztki wątpliwości co do podwyżki przez Fed stóp procentowych w czerwcu. To szybko zepchnęło indeks blue chipów o 50 pkt w dół, a odbicie nastąpiło dopiero przy 2480 pkt. Straty szybko zaczęły też odrabiać indeksy na Zachodzie i pół godziny później WIG20 powrócił do poziomu sprzed danych. Rozpoczęło się wyczekiwanie na reakcję inwestorów w USA, gdzie kontrakty na tamtejsze indeksy nie dawały jednoznacznych sygnałów co do otwarcia rynku kasowego. Ostatecznie jednak S&P500 i Nasdaq rozpoczęły się na plusach. Podobny przebieg miało już jednak kilka sesji w ostatnich dniach (wzrost w pierwszej części i powolne osuwanie się w kolejnych godzinach) więc dopóki indeksy nie zamkną się na zielono, trudno liczyć na odreagowanie.

Jutro ze względu na święto warszawska giełda nie pracuje. Na Zachodzie giełdy będą jednak czynne i zapewne właśnie niepewność co do reakcji globalnych inwestorów skłoniła inwestorów do zredukowania lub zamknięcia pozycji na finiszu sesji.

Obroty sięgnęły 1,6 mld zł, z tego blisko jedna trzecia przypadła na walory TP (zwyżkowały o 2,8 proc., dobrze radziły sobie też akcje drugiego telekomu – Netii, które podrożały o 3,8 proc.) i KGHM. Walne zgromadzenie lubińskiej spółki, na wniosek głównego akcjonariusza – Skarbu Państwa – przegłosowało dywidendę w wysokości 10 zł na akcję. To wyżej, niż oczekiwane 5,5-7,5 zł, dlatego kurs otrzymał impuls do zwyżki, choć i tak w ciągu dnia zaliczał zejścia pod kreskę, bo wygrywały jednak obawy o ceny i ogólny klimat na rynku.

Przez większą część sesji lepiej od rynku zachowywały się też akcje Agory. Analitycy DI BRE podnieśli rekomendację dla akcji spółki z „akumuluj” do „kupuj”. Cena docelowa do 47,10 zł. Dużą zwyżkę (o 7,5 proc.) zanotował za to Orbis. To nie dziwi, jeśli wziąć pod uwagę spore (w sumie ponad 20 proc.) zaangażowanie w ten walor instytucji (CU OFE, ING NN i BZ WBK AM) i zbliżający się koniec półrocza.

Kolejną fatalną sesję zaliczył za to PKN Orlen, którego akcje potaniały o 4,4 proc. przy ponad 206 mln zł obrotu. Jeszcze gorzej radziły sobie papiery innej spółka z sektora naftowego – węgierskiego MOL-a (zniżka o 6,4 proc.).

Na szerokim rynku po silnej przecenie w górę odbiły notowania większości walorów. W sumie wzrostem zakończyło sesję 110 spółek, przy 103, których kursy poszły w dół.

KZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / GPW: Najgorsze za nami?