GPW najmocniejsza w regionie dzięki KGHM i PKN

08-03-2007, 17:44

Czwartkowa sesja wlała otuchę w struchlałe serca giełdowych inwestorów. WIG20 poszedł w górę o 3,6 proc. Oznacza to, że  warszawska giełda była najmocniejsza w regionie. Węgierski BUX zwyżkował o 2,2 proc., a czeski PX zwiększył wartość o 2,5 proc.

Przebieg czwartkowej sesji potwierdził przypuszczenia formułowane przez Pb.pl w poniedziałek. Pisaliśmy wówczas, że początkowy mocny spadek cen podczas pierwszej sesji tygodnia, po którym nastąpiło odbicie indeksów wygląda na realizację w rzeczywistości powiedzenia "kupuj gdy leje się krew" przez doświadczonych inwestorów.

Ci zawsze są lepiej zorientowani w sytuacji niż spanikowani drobni gracze kierujący się często emocjami. W chwilach trudnych dla giełdowej koniunktury, grube ryby nie mają więc problemów w skupowaniu akcji po niższych cenach. O tym jak może to być opłacalne w bardzo krótkim czasie świadczą czwartkowe wzrosty notowań największych spółek GPW. Bardzo rzadko zdarza się, by takiego kalibru spółka jak KGHM zdrożała o 8,1 proc.

Miedziowy kombinat przewodził stawce warszawskich blue chipów. Obroty przekroczyły 255 mln zł, co ilustruje skalę zainteresowania akcjami przedsiębiorstwa. Apetyty graczy wzmogły słowa Adama Łaganowskiego, przewodniczącego rady nadzorczej, według którego dywidenda z ubiegłorocznego zysku KGHM może wynieść nie 7 zł, jak proponuje zarząd, lecz dwukrotnie więcej.

Błyskawicznie zareagowali analitycy Deutsche Banku wysyłając do klientów informację o podtrzymaniu rekomendacji "kupuj" dla Polskiej Miedzi. Jedną akcję niemiecki bank wycenia na 130 zł. Tymczasem na giełdzie za walor płaci się 93,50 zł, co oznacza blisko 40-proc. potencjał wzrostu określony wyceną DB. Nie samym jednak KGHM-em stała czwartkowa sesja.

Zwyżkę wspomogły giełdy azjatyckie i zachodnioeuropejskie, a po południu dodatkowo udany początek handlu na Wall Street. Umacniał się też złoty. Drugim filarem, na którym oparł się WIG20 w czwartek był PKN Orlen. Ropa drożejąca wskutek silnego spadku zapasów w USA sprawiła, że kurs płockiej rafinerii poszedł w górę o 4,6 proc. Za jedną akcję inwestorzy płacą 46 zł, czyli 13 proc. więcej niż w poniedziałkowym dołku 40,71 zł.

Do wzrostowego trendu przyłączyły się również największe banki PKO BP i Pekao SA odpowiedzialne za kiepską środową sesję. Jednak ich akcjonariusze zachowują ostrożność nieufnie podchodząc do tak nagłego ocieplenia koniunktury. Obroty ich akcjami sięgnęły odpowiednio 84 i 89 mln zł.

Równie duże powody do zadowolenia co akcjonariusze KGHM mają też posiadacze walorów GTC. Kurs dewelopera wzrósł w takim samym stopniu wracając zarazem do poziomu 49,4 zł z 27 lutego. W ciągu dwóch ostatnich sesji akcjonariusze odrobili łącznie 12,4 proc., po tym jak od 26 lutego do wtorku stracili w sumie 17,5 proc. zainwestowanych środków.

Brylujący w czwartek giganci zepchnęli w głęboki cień mniejsze komponenty WIG20. Wśród spółek nie cieszących się zainteresowaniem inwestorów znalazł się budowlany holding Polimex-Mostostal. Kurs zyskał skromne 0,4 proc., a obroty podsumowano na zaledwie 7,5 mln zł. Gorsze były tylko Kęty i MOL.

Netia jako jedyna w gronie WIG20 straciła na wartości -0,9 proc. Za jedną akcję płaci się 4,30 zł, czyli najmniej od 1 września 2006 r. Wszystko wskazuje na to, że akcjonariuszy czeka test lipcowego minimum 4,10 zł. Dopiero tu wsparcie jest mocne. ASZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / GPW najmocniejsza w regionie dzięki KGHM i PKN