GPW: nowe szczyty indeksów z rodzącą się w tle korektą

(Artur Szymański)
opublikowano: 17-02-2005, 16:53

Przebieg czwartkowej sesji był niemal identyczny jak poprzedniej – po początkowym dużym wzroście, kolejne godziny przyniosły stabilizację nieco poniżej maksymalnego poziomu dnia. Zmienili się tylko główni aktorzy – KGHM i Prokom zastąpiły na prowadzeniu duet TP - PKN Orlen.

Przebieg czwartkowej sesji był niemal identyczny jak poprzedniej – po początkowym dużym wzroście, kolejne godziny przyniosły stabilizację nieco poniżej maksymalnego poziomu dnia. Zmienili się tylko główni aktorzy – KGHM i Prokom zastąpiły na prowadzeniu duet TP - PKN Orlen.

Indeks szerokiego rynku WIG poprawił rekord wszech czasów, od dziś wynosi on 27 800,77 pkt. W końcówce sesji pojawiły się pierwsze oznaki ochoty do realizacji zysków. Za sprawą osłabienia płockiej rafinerii, WIG20 zakończył dzień na poziomie 2045,06 pkt, czyli 11 pkt poniżej szczytu.

Obroty były jeszcze większe niż podczas środowego ataku, w czwartek wartość handlu podliczono na ponad 1,2 mld zł. Z lekkiego osłabienia w końcówce sesji oraz właśnie po wzroście obrotów można przypuszczać, że podaż zaczyna rosnąć w siłę.

Uległ jej na finiszu PKN Orlen. W ciągu dnia za walor płacono nawet 47,2 zł, co skłoniło inwestorów do realizacji potężnych zysków. Od 10 stycznia kurs poszedł w gór aż o 40 proc. Na zamknięciu kurs stracił 1,5 proc. a obroty przekroczyły 257 mln zł. Rośnie prawdopodobieństwo korekty całego rynku. Gracze na rynku terminowym są o tym święcie przekonani, co obrazuje wysoka ujemna baza, sięgająca 15 pkt.

Spadek kursu PKN oraz zadyszkę, jakiej doświadczyła TP niemal zdołały zrównoważyć Prokom i KGHM. Ten ostatni mocno drożał po zapowiedzi prezesa, że jednostkowy zysk spółki w 2005 r. może okazać się wyższy od prognozowanego (943 mln zł). Wiktor Błądek dodał też, że na dywidendę za ubiegły rok zostanie przeznaczone co najmniej 100 mln zł. Prezes KGHM wycofał swój wniosek o podwyżkę wynagrodzenia

W dalszym ciągu nie ma chętnych do kupna akcji mniejszych komponentów WIG20, które rozczarowały wynikami poprzedniego kwartału. Potaniały Stalexport i Dębica. Natomiast o 6,2 proc. skoczył kurs ING Banku Śląskiego po lepszych od oczekiwań wynikach za IV kwartał i cały rok 2004. Skonsolidowany zysk netto w poprzednim kwartale wzrósł do 140,28 mln zł z 5,66 mln zł straty przed rokiem. Średnia oczekiwań analityków wynosiła 91,96 mln zł. W komentarzu do wyników bank poinformował o zamiarze wypłaty wysokiej dywidendy wysokości 20,5 zł na akcję.

Najmocniej, bo aż o 26,2 proc. zyskały akcje Swarzędza. W czwartek rozpoczęto przyjmowanie zapisów na około 3,3 mln akcji, których nie objęli akcjonariusze w pierwszym terminie. Koniec zapisów już w piątek, ale tym razem emisja zapewne się powiedzie, bo akcje mają za długi przejąć wierzyciele. Po raz drugi z rzędu wysoko poszybował kurs Alchemii (+14,6 proc.), która w drugiej połowie kwietnia wyemituje akcje serii C w ramach realizacji prawa poboru.

Ponad 9 proc. podrożały też walory Boryszewa po informacji, że na NWZA zwołanym na 25 lutego pod głosowanie zostanie poddana uchwała o obniżeniu kapitału w drodze umorzenia ponad 28 mln akcji. Ponieważ zwiększy to zysk przypadający na jedną akcję reakcja inwestorów mogła być tylko jedna – wypychanie portfeli akcjami sochaczewskiej spółki. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane