GPW odwiedziła korekta

Michał Dąbrowski, Analityk Rynków Finansowych XTB
09-12-2016, 18:19

Podczas gdy na głównych parkietach w Europie oraz w Stanach Zjednoczonych dominują umiarkowanie pozytywne nastroje, to w Warszawie zdecydowanie przeważał kolor czerwony.

Jednakże cały tydzień był dobry dla GPW, a sam indeks blue chipów znajduje się w okolicy 1900 pkt., czyli o ponad 100 pkt. wyżej w stosunku do poziomu z ubiegłego piątku.

 Rynkom akcji, w tym warszawskiemu parkietowi pomógł wczoraj Europejski Bank Centralny, który przedłużył program QE. Choć od marca przyszłego roku skala skupu aktywów została ograniczona o 20 mld do poziomu 60 mld EUR miesięcznie, to inwestorzy przyjęli tę wiadomość pozytywnie, a sam WIG 20 wybił się do poziomu 1925 pkt. Natomiast dziś w Warszawie widzimy umiarkowaną korektę ostatnich wzrostów — WIG 20, choć w piątek stracił ponad 1%, to pozostaje wciąż wysoko, w okolicy bariery 1900 pkt. Oprócz księgowania zysków po imponującym rajdzie z ostatnich dni negatywnie na polski rynek mogą oddziaływać rosnące amerykańskie rentowności, które zachęcają do odpływu kapitału z rynków wschodzących. Jeśli chodzi o największe spółki notowane na warszawskiej giełdzie sporo się działo na notowaniach Pekao. Rynkiem wstrząsnęła wiadomość, że UniCredit sprzedał 7,3% pozostających w jego rękach udziałów Banku w formie certyfikatów inwestycyjnych za cenę 116 PLN za akcję, czyli poniżej wartości rynkowej. Kolejne kwadransy przyniosły natomiast wzrosty. W odwrocie były notowania innych banków, wśród których niechlubnym liderem było PKO BP tracący dziś ponad 3%.

 Słabość banków jest dziś charakterystyczna dla wszystkich rynków w Europie. Ponownie najgoręcej jest we Włoszech. Choć pojawiły się kolejne sygnały sugerujące, że rząd w Rzymie szykuje program pomocowy dla znajdujących się w trudnej sytuacji krajowych pożyczkodawców, jednak nie powstrzymało to fali ich wyprzedaży na giełdzie w Mediolanie. Z największymi problemami zmaga się Monte dei Paschi, którego notowania spadły aż o 14%. Tak gwałtowny ruch był spowodowany odrzuceniem przez EBC wniosku o przedłużenie terminu na zgromadzenie przez Bank wymaganych kapitałów. Jednakże europejskie indeksy kończą dzisiejszą sesję nieznacznymi wzrostami — niemiecki DAX urósł o 0,3%, francuski CAC 40 o 0,8%, a brytyjski FTSE 100 o ponad 0,25%.

 Za oceanem wciąż nie widać zmęczenia byków. Dow Jones zrzeszający 30 największych spółek notowanych w Nowym Jorku na dzisiejszym otwarciu ustanowił nowy historyczny szczyt. Wciąż blisko maksimów znajduje się S&P 500. Również w tyle nie chce zostać technologiczny Nasdaq zyskujący już 0,5%. Amerykański rynek akcji dalej żyje reformami zapowiedzianymi przez Donalda Trumpa. Jego ostatnie propozycje zakładają jednorazową obniżkę podatku dla spółek na sprowadzenie środków zza granicy. Stawka miałaby spaść z 35% do 10%. Ponadto dane Uniwersytetu Michigan wskazują na dalszą poprawę nastrojów amerykańskich konsumentów, zwiastując tym samym poprawę popytu na rynku w Stanach Zjednoczonych.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Dąbrowski, Analityk Rynków Finansowych XTB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW odwiedziła korekta