GPW podąża w dół śladem giełd światowych

ASZ
02-11-2007, 11:43

Inwestorzy handlujący akcjami w Warszawie nie zyskali niczego na środowej obniżce stóp procentowych w USA, stracili natomiast na czwartkowej realizacji zysków za oceanem. Piątkowy raport z rynku pracy nie powstrzymał spadku.

Wolny od handlu czwartek pozbawił warszawskich inwestorów okazji do podciągnięcia WIG20 ku szczytom. Była ku temu szansa stworzona przez mocną zwyżkę cen w USA po decyzji FOMC o obniżce stóp procentowych o 25 pkt bazowych i sporo wyższej od oczekiwań dynamice amerykańskiego PKB w III kwartale.

Udzieliło się natomiast GPW ochłodzenie globalnego klimatu inwestycyjnego spowodowanemu w czwartek przez rekordowo drogą ropę naftową, spadkiem ceny miedzi, obniżeniem przez CIBC World Markets prognoz wyników Citigroup i rekomendacji dla banku oraz dla Bank of America, a także stratami Credit Suisse i Exxon Mobil.

Trochę się tego nazbierało. Za dużo by pamiętać o środowej korzystnej dla rynków decyzji amerykańskiego banku centralnego. Przed południem WIG20 tracił na wartości około 1,5 proc., co można było uznać za niewielki wymiar kary po 2,6-proc. spadku wartości Dow Jonesa dzień wcześniej. Gracze czekali na godzinę 13.30 i comiesięczny raport z rynku pracy w Stanach.

Amerykańska gospodarka utworzyła w październiku 166 tys. miejsc pracy poza rolnictwem, podczas gdy prognozy ekonomistów zapowiadały około 80 tys. nowych etatów. Krótko po rozpoczęciu handlu pojawiła się informacja o 0,2 proc. wzroście zamówień fabrycznych we wrześniu. Analitycy wieszczyli spadek o 0,7 proc. Lepsze dane nic jednak nie dały, bo pierwsza połowa notowań w USA przynosi kontynuację czwartkowej realizacji zysków.

WIG20 co prawda podjął wczesnym popołudniem próbę odbicia, lecz szybko wrócił w okolice dziennego minimum nie znajdując oparcia w indeksach europejskich. W efekcie zakończył sesję 1,7-proc. spadkiem do poziomu 3812,55 pkt. Od ostatniego piątku wartość indeksu największych spółek spadła o 1,9 proc.

Największy w tym udział miał KGHM, którego akcje potaniały w tym tygodniu o 6,4 proc. Mimo słabszej formy, kurs miedziowego kombinatu utrzymuje się niedaleko szczytu. W połowie ubiegłego miesiąca za jedną akcję płacono rekordowe 143 zł. W piątek na finiszu sesji 13 zł mniej. Korekta zabrała więc 9 proc.

Walory Biotonu zniżkowały w tym czasie o 3,5 proc. Z dnia na dzień coraz bardziej blednie biotechnologiczna gwiazda z imperium Ryszarda Krauzego. Za jedną akcję Biotonu inwestorzy płacą już tylko 1,10 zł, najmniej od połowy czerwca 2005 r. Aż trudno uwierzyć, że rok temu za walor płacono około 3,20 zł.

Znacznie lepiej prezentował się Prokom kojarzony z biznesmenem z Wybrzeża. W ciągu czterech sesji wartość akcji informatycznej spółki zwiększyła się o 6,6 proc. Prokom odrabiał straty z poprzednich dwóch tygodni. Na koniec tygodnia za jedną akcję inwestorzy płacili 144 zł. Zdaniem KBC, akcje są warte 188 zł. Broker utrzymał zalecenie "kupuj".

Nieźle trzymał się CEZ, zwyżkujący łącznie o 1,5 proc. W piątek inwestorzy znów spróbowali poprawić rekord intraday 190 zł ustanowiony 9 października, ale zwyżka zatrzymała się na dokładnie tej samej wysokości. Akcjonariusze czeskiego przedsiębiorstwa zapewne jednak nie powiedzieli ostatniego słowa. Wspomaga ich trwający buy back akcji własnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ASZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / GPW podąża w dół śladem giełd światowych