GPW: popołudnie przyniosło wyhamowanie przeceny

Sebastian Gawłowski
19-03-2004, 13:11

Popołudniowa część sesji przynosi lekkie odbicie po porannej przecenie. W żadnym razie nie poprawia ono jednak sytuacji posiadaczy polskich akcji. Główne indeksy przełamały swoje wsparcia, co zapowiada pogłębienie spadków w najbliższym czasie. WIG 20 znajduje się w pobliżu psychologicznego poziomu 1700 pkt. Dzisiejsza konferencja rządu nie przyniosła niespodzianek. Inwestorzy z uwagą śledzili doniesienia ze sfery polityki w związku z pogłoskami o dymisji premiera. Dziś na giełdach zachodnioeuropejskich sytuacja jest znacznie spokojniejsza niż na GPW.

Wśród największych spółek najlepiej prezentują się KGHM i PKN, które bronią się przed przeceną. nieźle radzi sobie Świecie, które planuje wypłatę dywidendy wysokości 5 zł na akcję. Na innych spółkach jest już znacznie gorzej. Fatalny dzień mają dziś akcjonariusze Computerlandu i Agory. Oba papiery tracą ponad 3 proc. Po niezłym początku na minusy zeszły kursy

sektora bankowego. Ponad 2 proc. spadek TPSA dopełnia fatalnego obrazu rynku.

O tym, że niedawne entuzjastyczne nastroje wśród inwestorów ustąpiły obawom o sytuację rynkową wskazuje zachowanie indeksu średnich spółek MIDWIG, który notuje mocny spadek. Fatalnie prezentują się niedawni liderzy wzrostów Próchnik, MCI, Rafako. Dziś zadebiutowały akcje Betacomu. Kurs na otwarciu wyniósł 30 zł. Teraz jest już ponad 4 proc. niżej. Rynek nie przyjął pozytywnie informacji, że największy akcjonariusz spółki - firma ATI - chce sprzedać posiadany pakiet. Spółka sprzedawała swoje papiery w ofercie publicznej po 28 zł, a PDA debiutowały po ponad 35,1 zł. Redan zniżkuje pomimo pozytywnej rekomendacji DM Millennium.

Drobni inwestorzy poszukują akcji, które dotychczas nie rośły i pozostawały w cieniu bohaterów niedawnej hossy. W ten sposób rosną PPWK i Pollena EWA. Na symbolicznym obrocie zyskuje Polfa Kutno.

Warto pamiętać, że dziś wygasają wszystkie marcowe serie instrumentów pochodnych. Gracze przechodzą na od tej chwili najpopularniejszą serię czerwcową. Już od kilku dni rynek żyje bardziej "dniem trzech czarownic" niż tradycyjnymi czynnikami kształtującymi koniunkturę. Wczorajszy spadek był w dużym stopniu efektem podaży na rynku kasowym i terminowym od arbitrażystów zamykających swoje pozycje. Dziś szczególnie w ostatniej godzinie, od której zależy kurs rozliczeniowy pochodnych może być bardzo emocjonująco. W tej sytuacji dopiero poniedziałkowa sesja pokarze jaki jest faktyczny stan rynku, który w ostatnim czasie wszedł w mocną korektę długotrwałych wzrostów. Indeks największych spółek znajduje się w okolicy 1730 pkt czyli linii wsparcia trendu wzrostowego. Jego pokonanie może na dłużej zakończyć

wzrosty na warszawskiej giełdzie. Zmęczenie długotrwałymi wzrostami widać również na papierach średnich spółek, które znajdują się na kilkuletnich maksimach. Część inwestorów pokłada nadzieje na wzrosty w największych spółkach. Tylko kto ma je kupować. Rodzimym funduszom akcje polskich blue chipów "wysypują się" z portfeli. A zagranica patrzy coraz bardziej chłodnym okiem na nasz rynek, gdzie coraz większym cieniem kładzie się sylwetka marszałka Leppera.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW: popołudnie przyniosło wyhamowanie przeceny