GPW: popyt obudził się późno, ale lepiej niż wcale

opublikowano: 15-05-2007, 17:20

Przebieg wtorkowej sesji na GPW zdeterminowało oczekiwanie inwestorów na dane o inflacji w Polsce i USA. Inwestorzy żywo reagowali też na wysyp wyników kwartalnych. Bilans sesji jest niekorzystny dla posiadaczy akcji większości spółek. W dół poszły kursy 70 proc. firm, natomiast na wartości zyskał tylko co czwarty emitent.

Stało się tak chociaż dane o wzroście cen w kraju oraz w USA okazały się zgodne z oczekiwaniami. Przez większą część dnia na GPW nie było jednak widać oznak popytu na akcje. Stąd indeksy osuwały się praktycznie przez cały dzień. Odbicie nadeszło dopiero w ostatnich 30 minutach, po tym jak na Wall Street byki z większym animuszem niż na samym początku zabrały się za zakupy akcji.

Na zamknięciu WIG20 oddalił się na 40 pkt od najniższego poziomu dnia 3497,48 pkt. Zaciera to jednak tylko częściowego niekorzystne wrażenie z wtorkowej sesji. Największa strata dla byków to powstała na wykresie świecowym minimalna (ale jednak…) luka bessy, która w kolejnych dniach może być oporem utrudniającym ruch wzrostowy.

Niepokojem napawa wzrost obrotów towarzyszący spadającej wartości WIG20. Handel walorami blue chipów podsumowano na 941 mln zł, podczas gdy dzień wcześniej - przy wzroście cen - aktywność graczy wyraziła się sumą 770 mln zł. Na pocieszenie można dodać, że najaktywniej we wtorek handlowano akcjami na finiszu sesji, podczas odreagowania. A to za sprawą bijącego w tym właśnie momencie rekord amerykańskiego Dow Jones'a.

Więcej zimnej krwi od akcjonariuszy giełdowych gigantów zachowali posiadacze akcji mniejszych spółek. WIG20 stracił 1,4 proc. Nieco mniej w dół poszedł WIG, bo o 1,2 proc. Podobnie jak dzień wcześniej, najlepiej wypadł mWIG40 tracąc zaledwie 0,7 proc.

Poprawę wyników kwartalnych o 1607 proc. wobec sytuacji sprzed roku akcjonariusze Agory nagrodzili najwyższą zwyżką kursu wśród spółek z WIG20. Walory wyceniona na 43,6 zł, czyli 3,6 proc. więcej niż w poniedziałek. Wanda Rapaczyńska, prezes spółki, liczy na znaczącą poprawę zysku netto grupy w tym roku wobec 32 mln zł wypracowanych w 2006 r.

Bardzo dobrymi wynikami może się tez pochwalić największy bank. Grupa PKO BP miała 682,29 mln zł zysku netto w I kwartale, poprawiając osiągnięcie sprzed roku o 38,7 proc. Dzięki temu kurs banku uniknął spadku, jaki stał się udziałem większości komponentów WIG20. Akcje zwyżkowały o 1,4 proc. do 51,2 zł.

Niezadowolenia ze słabych wyników nie kryli natomiast posiadacze akcji płockiej rafinerii. Grupa PKN Orlen zarobiła 45,5 proc. mniej niż przed rokiem. W ciągu dnia akcje Orlenu taniały nawet o 4,7 proc. do 46,75 zł. Ostatecznie jednak sesja skończyła się mniejszym wymiarem kary. Na finiszu za akcję płacono 47,78 zł (-2,6 proc.).

Rozczarowały też wyniki telewizji TVN. Skonsolidowany zysk netto TVN wyniósł w I kwartale 47 mln zł, podczas gdy analitycy spodziewali się około 54,6 mln zł. Spadającego kursu spółki nie zdołały powstrzymać podtrzymanie prognoz oraz planu wypłaty dywidendy. Dzień przyniósł odchudzenie portfeli akcjonariuszy o 4,4 proc., jedną akcję wyceniono na 23,8 zł. ASZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane