GPW: rzutem na taśmę indeksy wyszły nad kreskę

Przemek Barankiewicz
09-01-2003, 16:48

Na warszawskiej giełdzie nadal nie widać wyraźnych oznak popytu. W czwartek nastrojom nie sprzyjała sytuacja na świecie. Prognozy wzrostu gospodarczego w eurolandzie zostały obniżone, EBC nie zmienił stóp, a bezrobocie w Niemczech jest najwyższe od czterech lat. Dopiero dobre dane z rynku pracy w USA poprawiły nastroje graczy. To skłoniło inwestorów na GPW do ostrożnych zakupów, głównie papierów Pekao SA i spółek IT. Na uwagę zasługują bardzo przyzwoite obroty.

Wśród blue chipów najsłabszym papierem była Agora. Zapowiadany przez prezes spółki spadek ubiegłorocznego zysku operacyjnego o 35 proc. był już wcześniej w cenach akcji. Inwestorów bardziej jednak przestraszyła prognozowana stagnacja przychodów reklamowych w 2003 r. Mocną przecenę można też wiązać ze złym klimatem wokół wydawcy „Gazety Wyborczej” po ujawnieniu tzw. afery Rywina.

Przez większość dnia słabe były banki. Spadała wycena Pekao SA, choć można się było spodziewać, że spółka nie zrealizuje i tak obniżonych prognoz na 2002 r. Pozostaje pytanie, dlaczego zarząd tak długo je utrzymywał. Utrata zaufania rynku do banku może mieć opłakane skutki dla jego wyceny w dłuższej perspektywie. Kurs banku odrabiał jednak straty pod koniec notowań i to przy imponującym obrocie. Jeszcze słabsze były akcje BPH PBK, które po wzroście kursu w IV kwartale przestały być już atrakcyjną inwestycją w oczach analityków.

W końcówce notowań „nad kreskę” wyszedł sektor IT. Stało się tak dzięki Computerlandowi, który wierzy, że w tym roku może nastąpić wysyp kontraktów związanych z dostosowaniem Polski do Unii Europejskiej. Ma się to przełożyć na wzrost przychodów i zysków spółki. W obietnicach tych zabrakło jednak konkretnych cyfr.

Nadal rośnie wycena Dębicy, której kurs jest najwyżej od trzech lat. Ten rok powinien być lepszy dla całego rynku motoryzacyjnego, na czym z pewnością skorzysta producent opon. Mocne pozostają też Kęty. Prezes spółki ujawnił, że w tym kwartale firmie uda się pobić ambitny plan 20 proc. dynamiki zysku i sprzedaży. Kurs spółki kontynuuje silne wzrosty, a inwestorzy finansowi, którzy przejęli akcje Kęt od Enterprise Investors, mogą być bardzo zadowoleni.

Wiele ciekawego działo się w spółkach, które określić można jako inwestycje spekulacyjne. Gwiazdą sesji jest Vistula. Akcjonariusze brutalnie walczą o kontrolę nad aktywami, co może trwać bardzo długo. Znaczącą pozycję akcjonariacie ma już BRE. Ten ciężko doświadczony ostatnio inwestor zapowiadał wprawdzie ostatnio rezygnację z ryzykownych inwestycji, ale zaangażowanie w krakowską spółkę można wytłumaczyć próbą utrzymania kontroli nad dłużnikiem.

Spekulacje targają też wycenami spółek budowlanych (mocne wzrosty Energomontażów Północ i Południe, Mostostalu Zabrze, Elektromontażu Export i przecena Piaseckiego, Apeksimu, BICK-a). Taki ryzykowany handel może się jednak źle skończyć. Przekonali się o tym udziałowcy Pażura, który po ogłoszeniu upadłości traci w czwartek blisko 40 proc.

Przemek Barankiewicz, p.barankiewicz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW: rzutem na taśmę indeksy wyszły nad kreskę