GPW: Sesja może zacząć się od małego spadku

09-09-2004, 09:29

Zapowiada się ciekawy początek sesji. Powinien on pokazać czy na GPW można patrzeć jak na rynek choć częściowo rozwinięty czy też tylko traktować go jako pole do popisów dla zachodnich spekulantów.

Aby GPW zaprzeczyła drugiej hipotezie powinno dojść do spadku indeksów na otwarciu. Powody są po temu dwa. Po pierwsze, na sporych minusach dzień rozpoczęły rynki zachodnioeuropejskie, co ma swoje uzasadnienie w lekkim rozczarowaniu po wczorajszym przemówieniu szefa FED.

Alan Greenspan nie powiedział nic odkrywczego – czegoś co mogłoby uchronić amerykański rynek przed korektą. W efekcie Dow Jones stracił na wartości 0,28 proc, a technologiczny Nasdaq Composite spadł o 0,43 proc. Większą przecena drugiego z indeksów wzmogło przekonanie inwestorów, że Texas Instruments – wzorem Intela – zweryfikuje w dół prognozy wyników.

Po drugie, WIG20 zyskał wczoraj na wartości już po raz siódmy z rzędu. Natomiast od ostatniego dołka z 11 sierpnia wskaźnik największych spółek wzrósł już o 8,5 proc. Ochota do realizacji zysków wydaje się naturalna, ale korekta nadejść jakoś nie chce. Wytłumaczeniem tego stanu rzeczy są apetyty zagranicznych spekulantów przenoszących się do Warszawy z rynku węgierskiego.

Ponieważ jednak nic nie trwa wiecznie, w końcu wzrost wyhamuje i dojdzie do częściowej choć konsumpcji pokaźnych zysków. Podstawa do tego ruchu jest. To spadki indeksów na Wall Street, amerykańskich kontraktów, indeksów zachodnioeuropejskich na początku czwartkowych notowań oraz minusowe otwarcie polskich kontaktów. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Rynek , PO

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW: Sesja może zacząć się od małego spadku